#67 "Co ma być to bedzie, a jak już bedzie to trzeba sie z tym zmierzyć"- "Harry Potter i czara ognia" ♥

Cześć wszystkim ksiażkoholikom! ♥
Dziś mam dla Was recenzję kolejnej części przygód chłopca, który przeżył, czyli o Harrym Potterze. Nareszcie po tylu latach zabieram się za nadrabianie zaległości, już kultowych powieści. I szczerze bardzo żałuję, że nie czytałam tego gdy był na to szał. No ale nie o tym jest dzisiaj post, więc zapraszam Was do recenzji!

Autor: J.K. Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Seria: Harry Potter
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data premiery: 29.09.2001r.
Liczba stron: 768
Kategoria: literatura młodzieżowa
Moja ocena: 9/10

Opis:
W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francji. Zgodnie z prastarymi regułami w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. Dziwnym zbiegiem okoliczności wybranych zostaje czterech.
Co z tego wynika dla Harry`ego, jego przyjaciół i całego świata czarodziejów, dowiecie się z lektury 766 strony czwartego tomu Harry'ego Pottera. 


Tak jak w każdej wcześniejszych części akcja rozpoczyna się w domu wuja Verona. Harry spędza tam kolejne wakacje, czekając z upragnieniem na nowy rok szkolny. Na ostatnie dwa tygodnie wakacji Pan Weasley chciał zabrać Harry'ego na finał mistrzostw w quidditcha. Tam dzieje się wiele złych rzeczy, a na niebie pojawia się Mroczny Znak Voldemorta. W szkole Harry też nie ma lekko, bo w szkole rozpoczyna się Turniej Trójmagiczny i mimo tego że w zasadach jest napisane, że tylko może być trzech reprezentantów, to jednak czara ognia wyrzuca cztery nazwiska, gdzieś wśród nich jest nasz Harry Potter. Musi przejść trzy bardzo trudne zadania, a on ma o tyle źle, że do turnieju mogę przystąpić osoby powyżej siedemnastu lat, a główny bohater ma ledwo czternaście. Jednak z pomocą przyjaciół ma szanse przeżyć przynajmniej. Co z tego wyjście? Jak to się skończy? Czy ból blizny może oznaczać zbliżającego się Voldemorta?

Wiem już na pewno, że ta część będzie moją ulubioną! To co tu się dzieje to.. aż brak mi słów. I przyznam się najpierw oglądałam film, później książkę, ale znacznie się od siebie różniły. Było tu znacznie więcej wątków, więcej akcji i niespodzianek. Podczas czytania cały czas zastanawiałam się co Pani Rowling miała w głowie aby coś takiego wymyślić. Mam do niej ogromny szacunek. To co w tej części jest serwowane zostanie długo w mojej pamięci.

"Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą."

Co do bohaterów to za wiele nie zmieniłam o nich myśli może trochę co do Harry'ego i Cedrika. Harry tu wykazywał się ogromną determinacją, męskością i zachowania zimnej krwi w najgorszych momentach to zmieniło we mnie jego obraz. Stał się doroślejszy i ma bardziej przemyślane zachowania. Z części na część zostaje rzucony na coraz głębsze wody i to sprawia, że razem z nim przeżywamy jego wzloty i upadki, przygody i niebezpieczeństwa. Coraz bardziej zaczynam go lubić <3 Cedrik za to przestał być takim zarozumialcem i zrozumiał, że Harry wcale nie musi być go wrogiem, zwłaszcza jak mu podpowiedział podczas jednego zadania. Dobrze, że na końcu zjednoczyli siły. Jednak bardzo żałuję tego co stało się na końcu i że nic nie dało się zrobić aby to zmienić. Za to najbardziej denerwującą postacią, co może zdziwić niektórych bo to nie Malfoj, był to ojciec Cedrika. I mimo, że nie było go dużo w tej książce to tak działał mi na nerwy, że miałam ochotę rzucać tą książką... Co on sobie myślał tak zwracając się do Harry'ego. Chociaż Rita nie była lepsza, też wypisywała takie bzdury, ze szkoda cokolwiek się na ten temat wypowiadać...

Podsumowując, z części na część ta seria staje się coraz lepsza i mroczniejsza. Główni bohaterowie muszę zmagać się z coraz większymi trudnościami. Akcje jest co nie miara, pełno intryg i tajemnic. Trudno określić kto jest twoim sprzymierzeńcem, a kto wrogiem. Podejrzewam, że gdy skończę tą serię stanie się ona jedną z moich ulubionych. Staną się kolejną wielką fankę :D Nie pozostaje mi nic innego jak podziękować Wam, że wytrwaliście do końca postu i do następnego chyba już w poniedziałek :D

ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka