#61 "Najpierw przetrwanie, potem całowanie."- "Wypowiedz jej imię" ♥

Cześć, dzień dobry, dobry wieczór!
Dziś na blogu coś nowego i strasznego, a mianowicie moja pierwsza recenzja horroru "Wypowiedz jej imię", którą przeczytałam w dzień, bo wiedziałam, że jak nie skończę jej to nie zasnę. Więc jeśli lubicie horrory i chcecie dobrą lekturę przeczytajcie moją recenzję i bierzcie się za tę pozycję!


Autor: James Dawson
Tłumaczenie: Marcin Sieduszewski
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 270
Data premiery: 03.06.2015r.
Moja ocena: 10/10

Opis:
Trójka nastoletnich przyjaciół w noc Halloween przyzywa ducha legendarnej Krwawej Mary. To, co miało być zabawą, zmienia się w koszmar i dramatyczną walkę o przetrwanie. Bobby, jej przyjaciółka Naya i przystojny Caine muszą się zmierzyć z nawiedzającą ich upiorną siłą mieszkającą po drugiej stronie lustra. Nastolatkowie odkrywają tajemnicę z połowy XX wieku. Czego upiór pragnie naprawdę – ukojenia czy zemsty? 




Przepraszam  z góry, że skróciłam opis, ale moim zdaniem za dużo on zdradza.  No ale dobra czas Wam opowiedzieć o czym jest ta historia. Główne bohaterki chodzą do szkoły z internatem Piper's Hall, która skrywa wiele tajemnicy, o których tylko elita wie, ale nie chce nikomu zdradzić. Trójka nastolatków po opowieści o Krwawej Mary postanawia w noc Halloween wezwać owego ducha. To co dzieje się potem zaczyna ich już przerastać. Dzieje się tyle dziwnych rzeczy, że nie można ich nazwać zwykłymi zbiegami okoliczności i wszystko sprowadza się do jednej osoby, a może raczej ducha? Więcej nie mogę Wam zdradzić, bo nie będziecie mieli niespodzianki :D

Ja znając siebie wiedziałam, że jak ją zacznę będę musiała ją tego samego dnia skończyć, bo nie zasnę :D. Tak nie jestem wielką miłośniczką horrorów. Choć od niedawna zaczęłam je oglądać i nie dostawałam schiz po nich (tak możecie się ze mnie pośmiać). No ale to co zgotował nam autor w tej książce to WOW! Czytałam to kuląc się w łóżku, szargając sobie nerwy, a moja wyobraźnia tak zaczęła działać jak nigdy. To co tam się działo no szał! Byłam zimna jak lód ze strachu i co jakiś czas musiałam ją odkładać, bo już nie mogłam wytrzymać. Nigdy nie przypuszczałam, że czytając horror można aż tak bardzo się bać. Filmy no wiadomo widzimy potwora/zjawę/ zabójcę, a tu sami musimy sobie wszystko wyobrażać i to jeszcze bardziej pobudza wyobraźnię! Ale dobra, bo już zaczynam się rozwodzić nad nie wiadomo czym. Znacie zarys fabuły, moje wrażenie, a teraz czas opisać bohaterów :D

Bobby to typ kujonki. Grzeczna, uczynna, nie rzucająca się w oczy. Do tego skrycie zakochana w przystojniaku, ale nie ma odwagi mu tego wyznać. Jednak w ostatecznej zabawie zbiera się na odwagę by wezwać ducha. W dalszych wydarzeniach to ona w tej grupie jest tą opanowaną i stara się zapobiec najgorszemu. Nie powiem polubiłam ją od początku, bo wiedziała co robić nawet w najgorszym momencie i potrafiła zachować zimną krew. Do tego przez te wydarzenia stała się silniejsza, odważniejsza i bardziej skłonna do łamania reguł. Nie poddawała się i walczyła o swoje życia jak i o życie przyjaciół.
Naya za to od początku była taką dziewczyną co by tylko imprezowała i zarywała do chłopaków. Do prawie samego końca nie wierzyła, że wezwali ducha. Dopiero gdy zaczynały się dziać najgorsze rzeczy uwierzyła i starała się na swoje możliwości pomóc. Jednak to co zgotowała jej zjawa, po prostu mnie zatkało, oczywiście nie dostało się tak mocno jak Bobby, ale jednak...
Caine chyba z nich wszystkich najbardziej mi się spodobał i to nie ze względu na płeć, piękne ciało itp. Tylko za charakter. Był miły i zabawny. Do tego nie przechwalał się i nie latał za każdą dziewczyną i mówił często bardzo mądre zdania. Do tego nie zostawił dziewczyn samych w niebezpieczeństwie. Oczywiście bardzo shippowałam go z jedną z dziewczyn i skończyło się tak jak chciałam, ale nie obeszło się bez strasznych momentów.

Wiadomo, że jak horror to i tajemnica. Mary dała im 5 dni, choć nikt nie wiedział o co chodzi, a wokół bohaterów działo się zbyt wiele dziwnych rzeczy. Jak wydawało się, że już zagadka jest rozwiązana pojawiały się nowe fakty i do samego końca nie wiadomo co się właściwie stało. Nikt nie wie czy to co zrobili bohaterowie było dobre czy złe. Sama jeszcze przeżywam tą historię i zastanawiam się czy oni tylko nie pogorszyli sytuacji. 

Tak podsumowując historia jest świetna. Pisana lekko i przyjemnie. Niedługie opisy i dużo dialogów (może ciut za dużo rozmyślań bohaterki, ale nie dziwmy się, w końcu duch ją goni xd). Do tego serio można się nieźle nastraszyć, bo naprawdę niektóre momenty mnie przerażały i oczy miałam jak pingpongi, a jak miałam skurcz w ręce to krzyczałam, bo myślałam, że coś mnie dotyka :D (tak kolejny moment na pośmianie się ze mnie :D) Także jestem w 100% na tak dla tej powieści i chętnie przeczytałabym coś jeszcze z twórczości tego autora. Serio w tym rok poznaje samych dobrych autorów, których książki bym chętnie przeczytała, ale brakuje mi czasu ;-; No dobra to już wszystko na dziś do następnego postu! A jeśli ktoś już czytał to książkę to niech da znać czy na nim też zrobiła tak dobre wrażenie :D Czy może tylko ja mam takie schizy do horrorów :3


ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka