Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dorastanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dorastanie. Pokaż wszystkie posty

#600 "Ale żałoba jest jak sen - interesuje nas tylko nasza."- "Srebrna dziewczyna" ♥

Dziewczyna z małego miasteczka, nie pochodząca z zamożnej rodziny po ukończeniu szkoły, wyjeżdża do dużego miasta na studia, skądś to znane? W akademiku zaprzyjaźnia się z Jess i tak się zaczyna się ta właśnie historia. Poznajemy jej życiorys i co doprowadziło ją do takiego miejsca. Co się jej przydarzyło? Jakie będą tego konsekwencje? 

#503 Po zimie czas na wiosnę!- "Wiosna koloru słońca" ♥


Emely i Elyas próbują rozpocząć swój nowy rozdział. Mogłoby się wydawać, że po tym co przeszli czeka ich już tylko sielanka i cieszenie się sobą. Jednak za nim to nastąpi muszą wreszcie sobie w pełni zaufać i uporać się z nowymi przeciwnościami. Jeszcze nie wyjaśnili sobie wszystkiego, a bez tego nie będą mogli ruszyć do przodu. Czy otworzą się przed sobą w pełni? Co ich jeszcze czeka? Jak najbliżsi zareagują na ich związek?

#457 Jedno wielkie wiadro pomyj, czyli o chyba najgorszej książce tego roku- "Bad Boy's Girl 4" ♥


Dla bohaterów nadszedł czas wkroczenia w dorosłe życie. Każde z nich w innym mieście układa swój los. Jednak dla nich odległość nie jest przeszkodą, by ich uczucia wygasły. Cole dalej studiuje, a Tessa dostaje nową pracę. Dorosłe życie nie jest dla nich lekkie, a czasu i możliwości na spotkania jest coraz mniej. Czy związek na odległość przetrwa? Jakie przeszkody tym razem staną przed bohaterami?

#118 "To, że nie dostałaś swojej szansy akurat w momencie, gdy jej pragnęłaś czy się spodziewałaś, nie oznacza, że ona nigdy nie nadejdzie."- "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" ♥



Emaline właśnie kończy liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Na początku wakacji zrywa ze swoim chłopakiem, a zaraz po zerwaniu wdaje się w wakacyjny romans. Do tego, w jej małym miasteczku pojawiają się kamerzyści, którzy chcą nagrać wywiad z miejscowym artystą. Dodatkowo w życiu dziewczyna pojawia się ojciec, który nie utrzymywał z nią kontaktu. Jak potoczy się życie dziewczyny w jej ostatnie wakacje w miasteczku? Czy letni romans to dobry pomysł? Czy pogodzi się z ojcem?

33# "Wieczność to kompozycja z chwili obecnych"- "Papierowe miasta" John Green ♥

Cześć wszystkim! ♥
Zalatany mam ten sierpień ;-; Latam od lekarza do lekarza i nie mam na nic czasu, to dlatego ta recenzja pojawia się dopiero dzisiaj, a nie wczoraj chlip chlip ;-; Dobrze, ale mówi się trudno i żyje dalej, dziś opowiem co nieco o Papierowych miastach pana Zielonego, tak więc zapraszam!

Autor:  John Green

Tłumaczenie: Biniek Renata

Ilość stron: 400

Wydawnictwo: Bukowy las

Data premiery: 05.06.2013r.

Moja ocena: 7/10


Opis:

Nastoletni Quentin Jacobsen spędza czas na adorowaniu z oddali żądnej przygód, zachwycającej Margo Roth Spiegelman. Więc kiedy pewnej nocy niegrzeczna Margo uchyla okno i zakamuflowana jak ninja, wkracza na powrót w jego życie, wzywając go do udziału w tajemniczej i misternie zaplanowanej przez siebie kampanii odwetowej, Quentin oczywiście podąża za dziewczyną.




"Zawsze wydawało mi się absurdalne, że ludzie chcą się z kimś zadawać tylko dlatego, iż ten ktoś jest ładny. To jakby wybierać płatki śniadaniowe ze względu na kolor, a nie na smak."



#21 " Jeśli sama nie będziesz się szanować, to nikt inny też cię nie uszanuje."- "W pogoni za marzeniem" ♥

Cześć Wam!
Dziś szybciutka recenzja o książce "W pogoni za marzeniem" autorstwa pani Vann Kate Le. Tak i bardzo krótka, bo dokładnie jak to piszę jest godzina 23:42. Och jak mi się chce spać, ale jak obiecałam recenzja codziennie to codziennie. Miłego czytania :)


Autor: Vann Kate Le

Tłumaczenie: Sobiepanek Karolina

Wydawnictwo: Akapit Press

Ilość stron: 200

Rok wydania: 01.04.2011r.

Moja ocena: 7/10




Opis:

"Cassidy czuje się zagubiona i osamotniona, brakuje jej prawdziwej przyjaźni. Wszystko się zmienia, kiedy poznaje nieco starszego od siebie licealistę Jonasa. Spędza czas z nim i z jego kolegami – imponuje jej to, że włączyli ją do swoich poważnych dyskusji. Jonas jest miły i wrażliwy, a ona nigdy jeszcze nie czuła się tak szczęśliwa. Niespodziewanie jednak zaczynają docierać do Cassidy niepokojące opinie na temat Jonasa, które podkopują jej zaufanie do niego. Cassidy nie wie już, czy może wierzyć własnym ocenom i uczuciom. Jeśli kochasz kogoś – jak daleko wolno ci się posunąć w ignorowaniu jego błędów? Powieść o bolesnych procesach dojrzewania i odkrywania własnego “ja”." 


 "Kiedy uwierzę, że już mnie nie kochasz- powiedział Jonas- zostawię cie w spokoju.
Więc jesteś pewny, że kiedykolwiek cię kochałam? odezwałam się.
Jestem pewny, że nigdy nie przestałaś."


O autorce:

Było to moje pierwsze spotkanie z książkami tej autorki i powiem, że nawet mi się spodobały. Narratorką tej powieści jest uczennica gimnazjum, więc nie ma więcej niż 15 lat i szczerze, autorka świetnie opisywała emocje i problemy osób tego wieku. Jako czytelnik w podobnym wieku co główna bohaterka doskonale ją rozumiałam i wiedziałam dlaczego wybierała tak, a nie inaczej. Z drugiej strony w tak niepozornej historyjce jest poruszane wiele ważnych problemów jak poszukiwanie własnego ja, akceptowaniu samego siebie, czy problemy z rasizmem.



"W samotności najcięższe nie jest nawet to, jak się z nią czujemy. Najcięższy jest ten lęk, że zauważają ją inni. Dziwnie to zabrzmi, ale samotność najłatwiej jest znosić w samotności."


Fabuła:

Cassidy to z pozoru zwykła nastolatka. Dziewczyna jest jednak samotniczką. Nikomu nie zwierza się ze swoich problemów. Czasami próbuję uciekać przed paczką swoich znajomych. Nie dogaduję się ze swoim ojczymem i przed przypadek podsłuchuję rozmowę jak rodzice chcą aby ona już się wyprowadziła. Pewnego razu wychodząc samotnie z kina zaczepia ją czworo licealistów by zapytać o fabułę filmu. Poznaje wtedy Jonasa uroczego, ale też często zmieniającego zdanie. Dzięki niemu jej życie zaczyna ponownie nabierać kolorów, a złamane serce, po zerwaniu z poprzednim chłopakiem, wypełniać nowym uczuciem. Jednak to wszystko nie będzie dla nich takie proste...


Podsumowanie:

Nie wiem jak tu opisać Wam w oddzielnych podpunktach opisach zalety i wady tej książki :/

Czyta się ją tak w miarę szybko i lekko. Jest pisana przyjemnym nastoletnim językiem, wiem nie ma powodu by szukać drugiego dna w poszczególnych wypowiedziach. Brakuje w niej trochę bardziej szczegółowych opisów postaci, więc nie można się z nimi za bardzo zżyć. Historia jest krótka i nie ma w niej aż tak wiele akcji i niesamowitych czy niespodziewanych zdarzeń ( może kilka). Według mnie jest to książka na jeden raz i podejrzewam, że wiele osób nie znajdzie w niej nic nadzwyczajnego. Mimo wszystko jednak polecam, bo jest to dobra lektura na upalne dni :D

WAKACYJNEGO ZACZYTANIA ŻYCZĘ!

#17 "Czekając na Gonza" Dave Cousins ♥

Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją, a mianowicie "Czekając na Gonza". Jest to bardzo przyjemna książka, przy której może spędzić fajnie czas :) Zapraszam!

Autor:



Wydawnictwo: YA! 



Data wydania: 27 sierpnia 2014



Liczba stron: 284

Kategoria: Literatura dziecięca

Moja ocena: 7/10 





Opis: 
 Historia młodej dziewczyny, która zachodzi w ciążę. Chłopak znika, zaś główna bohaterka postanawia urodzić dziecko. Młodszy brat bardzo wspiera siostrę. Powieść o dojrzewaniu, o pięknych relacjach w rodzinie, zabawna, ujmująca historia.

Co nie co o  autorze:


Dave Cousins to, tak zwany, człowiek renesansu. Pisze książki, wiersze, scenariusze, koncertuje z zespołem, planował zostać astronautą, studiował sztuki piękne i pracował w studiu graficznym.Bardzo polubiłam za to autora, bo sama wiem jak to jest mieć wiele pasji naraz. Jego debiutem było "15 dni bez głowy", również wydane przez Wydawnictwo YA!

Coś o fabule:
Oz przeprowadza się z Londynu do małej wsi w Szkocji. Bardzo mu się to nie podoba, ale cóż może na to poradzić. Mam całkiem normalne i spokojne życie. Pełną rodzinę, denerwującą siostrę, kilku kolegów z nowej szkoły i kilku wrogów. Możne się wydawać, że wszystko jest okey jednak wszystko zmienia się gdy Oz podejmuje kilka nietypowych decyzji: a) dorysowuje wąsy na zdjęciu dziewczyny, która jest postrachem w szkole, b) odczytuje smsa siostry. Wtedy dopiero zaczyna być ciekawie. Ponosi konsekwencje swoich czynów w dość ciekawy sposób.

Co znajdziemy w książce:
Jest w niej poruszane kilka problemów.
* ciąża w młodym wieku, chęć usunięcia jej. Jak ważne wtedy są uczucia chłopaka do ciężarnej dziewczyny,
* jak trudno żyje się teraz dzieciom w szkole, jak bardzo ogranicza się osoby, które chcą być oryginalne i wyjątkowe. To jest straszne, że jak ktoś jest wyśmiewany za coś co akurat on lubi, np. śmieją się z kogoś, bo czyta książki na przerwie, a nie gra w piłkę z kolegami.
* dobre rodzinne więzi, rodzice, którzy kochają swoje dzieci, pomagają im gdy mają kłopoty i gdy muszą podejmować trudne decyzje.
* rodzeństwo bardzo podobało mi się to jak zostały pokazane stosunki brata i siostry, jak na początku ciągle ze sobą się kłócili, dokuczali, drażnili itd. a gdy któreś z nich było w potrzebie to drugie starało się zrobić wszystko by tylko pomóc.
* konsekwencje w książce można znaleźć wiele zdarzeń gdybym nie zrobił tego wtedy nie stałoby się to itp.
 
Wady:
* Jedną z takich głównych tej książki jest tytuł, bo jeśli ktoś chce mówić o tej książce i nie chce przy tym spojlerować to dużo na jej temat nie powie, bo samo powiedzenie kim jest Gonzo to jeden wielki i najgorszy z możliwych spojlerów, to tak jakby ktoś czytał jakąś książkę a ja mu bym powiedziała nie potrzebnie ją czytasz, bo główny bohater umrze.
* Dość mało w tej książce się dzieje niby są tam jakieś afery, ale to nie to samo.. 
* Bardzo też żałuję, że nie było w niej żadnej wielkiej miłości nie licząc rodziców do dzieci, a taka miłość mogłaby ożywić trochę tą historię :3

Podsumowując:
Książka jest w porządku, można z niej wiele ciekawych nauk życiowych wyciągnąć. Jest to taka obyczajówka, ale dobra i fajna :D Rozdziały są krótkie i szybko się ją czyta.Ogólnie książka jest podzielona na 3 części i w każdym po kilka krótkich rozdziałów. Miłą książka, odprężająca. Można przy niej odpocząć, uwolnić umysł, odstresować się. Ta pozycja jest najlepsza wtedy gdy przeczytamy książkę, która wywarła na nas skrajne uczucia i nie możemy się po niej pozbierać, to ta idealnie pozwoli wam dojść do siebie. Historia jest skierowana raczej do młodszego czytelnika, bo jest pisana z perspektywy 15 latka o ile pamiętam, ale starsi czytelnicy też znajdą coś dla siebie. Serdecznie Wam ją polecam i do następnego wpisu!
* mam dla Was niedługo recenzje "Endgame" i tag!

ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ!

11# "Jedni mają życie, inni mają muzykę" "Will Grayson Will Grayson"John Green i David Levithan ♥

Zauważyłam, że długo nie było postu, wiem, że niektórzy mogą być źli ale na swoje usprawiedliwienie mogę napisać jedynie, że nie miałam zbyto czasu na czytanie i miałam małą pauzę czytelniczą :/ przepraszam, w zamian za to przychodzę dzisiaj do Was z pyszną książką Johna Greena i Davida Levithana "Will Grayson Will Grayson" ♥


Autor:

 Wydawnictwo: Bukowy Las

 
Data wydania: 4 marca 2015 

Liczba stron: 368

 
Kategoria: literatura młodzieżowa

  
 
 
                  Opis:
 
Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen. 
 
 
John Green na pewno jest w większości znany ze swych książek, a zwłaszcza z "Gwiazd naszych wina". Jest to świetny i cudowny autor i przychodzi teraz z nową równie mądrą i zarazem śmieszną książką. Przyznam się bez bicie, że drugi współautor David Levithan jest mi kompletnie nie znany :/ więc nic ciekawego Wam o nim nie powiem, choć chyba to on jest twórcą wszystkich śmiesznych momentów w książce :3 Jednak coś wiem choć nie wiem czy dobrze piszę XD
 
Okey ale przechodząc już do treści książki to powiem Wam, że po pierwsze (przepraszam za brzydkie sformułowanie) rozpierniczyła mi banię!! Jest to książka bardzo pouczająca o tolerancji do osób innej orientacji. Historia na kartach tej powieści opowiada o tym jak czują się osoba homoseksualna i na prawdę przyznaję, ze ma ciężko. O czym jest jeszcze ta powieść? Ooo wiem! jest o: miłości, przyjaźni,swataniu xd, spełnianiu marzeń, problemach tolerancyjnych, o znajomościach internetowych, problemach osób cierpiących na depresję, jak ważna jest akceptacja i wsparcie rodziny, spełnianiu marzeń i o docenianiu własnej osoby.
 
Główny bohater Will Grayson przez zbieg okoliczności spotyka osobę o takim samym imieniu i nazwisku. Wraz z tym wydarzeniem życie obydwóch chłopaków diametralnie się zmienia. Każdy z Willów jest pisanych przez innego autora i dzięki temu są oryginalni na swój sposób. Chłopaków nic ze sobą nie łączy prócz ich wspólnego przyjaciele Kruchego, geja który z pozoru wydaje się być głupio-śmieszny na swój sposób, a jednak jest najbardziej mądrą i dojrzałą postacią w całej tej opowieści. Cała akcja jest o tym jak jeden Will pomaga Kruchemu w przygotowaniu do wielkiego przedstawienia, a drugi Will jest jego chłopakiem(Kruchego) i tak ich trójka przeżywa wiele ciekawych zdarzeń, a ich relacje nie jeden raz zostają wydane na próbę.
Książkę czyta się leciutko i szybko. Ciekawie są oddzielone dialogi i opisy, co ułatwiało szybsze czytanie. Postacie są świetnie wykreowane i można się szybko z nimi zżyć emocjonalnie i z nimi przeżywać akcję książki. Małym minusem jest to, że czasami nie da się odróżnić, o którego Willa Graysona chodzi, ale tak to nie można mieć do tej książki zastrzeżeń.





Oczywiście pewnie nie każdym osobom spodoba się ta powieść, za co okropnie ubolewam :< ale jeśli miałabym polecać tę książkę komuś to tylko osobom które: lubią książki typowo młodzieżowe, są tolerancyjne(bo jeśli nie jesteście to spalicie ją po pierwszym rozdziale), też osobom tak powyżej 15 lat, bo można nie zrozumieć przekazu, i osobom którym nie przeszkadzają przekleństwa i za bardzo nie zwracają uwagi na język "młodzieżowy".
Mnie książka pochłonęła bez reszty. Jak zwykle jest mądra, zabawna i pouczająca. Skierowana do młodego odbiorcy w sposób przyjemny i prosty. 
POLECAM!! ♥ I do następnej recenzji tym razem opowiem po troszku o "Czerwonej Królowej" ^^ 

09# "Tyl­ko Bóg ma pra­wo mnie obudzić." czyli "Oskar i pani Róża ♥

Tak na wstępie powiem, że to najlepsza krótka książka jaką czytałam ♥ ostrzegam będzie tu dużo miłości :3
Tak więc dzisiaj słów kilka o książce "Oskar i pani Róża" ♥ książce na jeden chaps :3

"By­le kre­tyn może cie­szyć się życiem w wieku dziesięciu, dwudzies­tu lat, ale kiedy człowiek ma sto lat, kiedy już nie może się ruszać, mu­si urucho­mić swoją inteligencję." 


autor:


tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska


wydawnictwo: Znak Literanowa


data wydania: 7 listopada 2011
 
liczba stron: 88
 
 
 


"Pier­wszy związek jest zaw­sze bar­dzo kruchy, po­dat­ny na rożne wstrząsy, ale jeżeli jest dob­ry, trze­ba wal­czyć o je­go zachowanie."

Opis:
 
Oskar i pani Róża to wydarzenie literackie na miarę Małego księcia. Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji... Oskar i pani Róża to jedna z...
 
Za­pomi­namy, że życie jest kruche, de­likat­ne, że nie trwa wie­cznie. Zacho­wuje­my się wszys­cy, jak byśmy by­li nieśmiertelni.
 
Nie mogłabym porównać "Oskara i pani róży" do "Małego księcia", bo tej drugiej nie lubiłam, za to pierwsza to... ooooo ♥ na prawdę niecałe 90 stron, a tyle treści, cudownych cytatów i poruszaniu tylu poważnych tematów.. bajka ♥ No ale dobra trzeba powiedzieć czym ja się głupia zachwycam?
 
Codzien­nie pat­rz na świat, jak­byś oglądał go po raz pierwszy.
 
Otóż Oskar to dziesięcioletni chłopiec chory na białaczkę. Lekarze nie widzą dla niego ratunku, rodzice nie potrafią postąpić jak należy, więc trochę go zaniedbują :/ Jednak chłopiec nie jest samotny w szpitalu, odwiedza go wolontariuszka pani Róża, która bardzo zaprzyjaźnia się z Oskarkiem. Wszyscy wiedzą, że dla niego są to ostatnie dni życia, ciocia Róża(tylko Oskar mógł ją tak nazywać) ma pomysł jak chłopiec może przeżyć ponad 100 lat w 12 dni. Z każdym kolejnym dniem chłopiec staje się o 10 lat starszy. Jego tok myślenia przystosowuje się codziennie do wieku i tak jako 15latek zalicza pierwszy pocałunek, później zdobywa niebieską dziewczynę (przekonajcie się czemu jest niebieska), i tak dalej. Chłopiec jednak z dnia na dzień czuję się coraz bardziej zmęczony, senny. Róża zaproponowała mu aby zaczął pisać listy do Boga, w których będzie mógł opisywać swoje dni, zwierzać się, i prosić go o jedną rzecz dziennie. Oskar zaczyna pisać listy. Z czasem staje się to dla niego coraz trudniejsze. Dni mijały, a on coraz gorzej się czuł. Nie chciał jednak siedzieć cały czas w szpitalu więc ucieka z niego i chowa się w samochodzie "cioci". Podczas jazdy chłopiec zasypia i budzi się w wieczór Bożonarodzeniowy. Wszyscy go szukają. Po odnalezieniu go pojawiają się rodzice i wtedy staje się cud, bo... i tu nie mam zamiaru zdradzać wam zakończenia :)
 
Jut­ro, Pa­nie Boże, jest Boże Na­rodze­nie. Nig­dy nie ko­jarzyłem, że to są Two­je urodzi­ny. [...] Te­raz, kiedy już jes­teśmy kum­pla­mi, co chcesz dos­tać ode mnie na urodziny?
 
Książkę czyta się niesamowicie szybciutko( mi zajęła 1h) jest pisana w formie listów, które Oskar pisze do Boga. Rozdziały są krótkie, a treściwe.
 
 Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zag­nieżdżają się, pa­raliżują nas, nie do­puszczają no­wych i w końcu zaczy­nają gnić. Sta­niesz się składem sta­rych śmier­dzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz.
 
Ogólnie autor porusza ważne kwestie, jak ważna jest rodzina dla nas podczas trudności życiowych. Jaki wpływ mają na nas ludzi z otoczenia. Uświadamia, że czasami to dzieci pomagają dorosłym, a nie tylko na odwrót. Życie to najtrudniejsza gra i czasami ludzi mogą nam ułatwić przejść na kolejny poziom, tak jak pani Róża pokazała Oskarkowi smak całego życia w 12 dni, nie zostawiła go jak rodzice, nie zasmucała się jak tylko go spotykała, tylko cieszyła się, opowiadała historię i chwytała każdą chwilę, którą mogła by spędzić jak najwięcej czasu z bohaterem.♥
 
Z cho­robą jest tak jak ze śmier­cią. Jest fak­tem. Nie jest żadną karą.
 
Na prawdę to wspaniała książka. Tak wiele ważnych kwestii jest poruszanych na kartach tej powieści, że trudno zliczyć, a jej przesłanie.. co tu dużo mówić jest bardziej wartościowe niż najlepsza lektura szkolna. ♥
 
Oczywiście cytaty są tutaj tak piękne, że nie dam rady chyba wszystkich wypisać, ale jak najwięcej muszę! ♥
 
 [...] próbo­wałem tłumaczyć rodzi­com, że życie to ta­ki dziw­ny pre­zent. Na początku się je prze­cenia: sądzi się, że dos­tało się życie wie­czne. Po­tem się go nie do­cenia, uważa się, że jest do chrza­nu, za krótkie, chciałoby się niemal je od­rzu­cić. W końcu ko­jarzy się, że to nie był pre­zent, ale je­dynie pożyczka. I próbu­je się na nie zasłużyć.   
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka