#771 "– Ale on żył w sta­ro­żyt­no­ści! Lu­dzie byli wtedy bar­dziej świa­tli… wie­dzie­li rze­czy, o któ­rych my za­po­mnie­li­śmy."- "Szalej i srebro" ♥

Anja nie jest zwykłą dziewczyną. Odkąd straciła bliską osobą postanowiła studiować trucizny i szukać na nie antidotum. Choć kobiety w tym świecie raczej nie zajmują się medycyną, jednak ona nie poddawała się. Jej spokojne życie dobiega końca, kiedy król wzywa ją do pałacu. Księżniczka jest chora, żadne leki nie działają i padły podejrzenia, że może ktoś ją truje. A kto najlepiej to zweryfikuje jak nie kobieta, która zajmuje się truciznami praktycznie całe życie? Anja dla Snow jest ostatnią nadzieję. Dziewczyna zaczyna działać, a pomoc znajduje w małomównym strażniku i kocie... Sprawa nie jest prosta, personel skrywa wiele tajemnic. Co odkryje Anja? Co na co dzień robi Snow? Czy rzeczywiście ktoś ją truje?


Książki T. Kingfisher to dla mnie zawsze dobry strzał. Pomysły nie są sztampowe, nawet jak nawiązują do baśni, mają swój charakter i sznyt. W tej historii można znaleźć delikatną inspirację Śnieżką, jednak jest to bardzo subtelne, jednak super to współgra z całą fabułą.


Bohaterowie jak zwykle są wielowątkowi. O Anji mogłabym dużo powiedzieć, ale za dużo bym zdradziła. Jednak od małego była inna, zainteresowała się tematyką kontrowersyjną i była niezrozumiana przez najbliższych. Szkoliła się w truciznach i szukała na nie antidotum, przez co mnóstwo czasu spędzała sama i przez to nie potrafi w relacje międzyludzkie. Jednak nie odbiera jej to dociekliwości. Dodatkowo by dowiedzieć się prawdy nawet naraża siebie na niebezpieczeństwo. Koty w historiach pani T. Kingfisher jak zwykle są świetne i mają swój unikalny charakter. Jeszcze zaskoczyła mnie Snow, bo na początku mnie irytowało jej postępowanie, a im dłużej o tym myślę, tym bardziej ją rozumiem.


Książkę czyta się szybko i łatwo się w nią zaangażować. Autorka ma ten dar, że nawet jak opisuje pomieszczenie to robi to w tak angażujący sposób, że trudno się oderwać. Nawiązania do Śnieżki są naprawdę subtelne i widać, że był na to pomysł. Pomysł z lustrem był interesujący i potrafił zaskakiwać. Samego zakończenia wydaje mi się, że nie da się przewidzieć, oczywiście w fabule są podpowiedzi, ale wątpię by ktoś to tak połączył.


Dla mnie książki T. Kingfisher to taki pewniaczek. Sięgam po nie ze spokojem, bo wiem, że się nie zawiodę. Dla mnie pomysłowość autorki to inny wymiar i chce go poznać bardziej. Jeśli macie ochotę na niesztampowe powieści, które nie jeden raz zaskoczą to spróbujcie z jej twórczością. Ja nie mogę się doczekać kolejnych premier.



| Autor: T. Kingfisher| Wydawnictwo: SQN| Tłumaczenie: Ewelina Zarembska| Data wydania: 03.06.2026| Liczba stron: 368| Gatunek: fantastyka|
8/10|

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka