#772 "Ludzie, nawet jeśli się kochają, czasami się ranią. Taka już nasza natura."- "Pryncypium" ♥

 Aniela stara się pomagać swojej rodzinie. Pracuje i studiuję i stara się jakoś łączyć koniec z końcem. Poznajemy ją w momencie gdy sprzedaje ludziom gazetę i tak trafia na mężczyznę, któremu się najwidoczniej spieszy, ale jego plany zostaną zmieniona, gdy dziewczyna przez nim mdleje. Zoltan potrafi przenikać z głąb ludzkiego istnienia, ale ceną za to jest niewzruszone serce i żadne wykazywanie uczuć. Za sprawą przypadków Aniela zaczyna u niego pracować i Zoltan zaczyna czuć więcej niż przez całe życie. Co skrywa mężczyzna? Dlaczego jest wobec niej taki niemiły?



Powiem szczerze, że nawet nie czytałam opisu jak ją zaczynałam. Znam autorki serię Mój As i spodziewałam się, że dostanę interesującą lekturę. I nie zawiodłam się, przeczytałam ją błyskawicznie i chciałam tylko więcej. Melissa Dardwood potrafi pisać w tak niesamowity sposób, że nie wiadomo, kiedy strony uciekają i trudno się od nich oderwać.


Sam wątek magii jest delikatny i niezbyt przytłaczający. Jest to ciekawy motyw dotyczy przeznaczenia i takiej pewnej reinkarnacji, nawiązuje do religii i Nomenu. Było to intrygujące i mam nadzieję, że będzie kontynuacja tego, bo jednak nie wszystkie wątki zostały rozwinięte. 


Fabuła może nie jest najwyższych lotów, jest dość prosta i łatwo przewidzieć, co się wydarzy. Nie zmienia to faktu, że czyta się ją lekko, przyjemnie i z zaangażowaniem. Już w pewnym momencie dostajemy na tyle dużo wskazówek, że wiemy jak to się skończy. Bohaterowie są jednowymiarowi, mają określone cechy charakteru i da się przewidzieć ich zachowanie.


No i przechodząc do postaci po pierwsze mamy Anielę. Dziewczyna młoda, zawzięta i zaradna. Jest niezwykle dobra, pracowita i z dużym poczuciem sprawiedliwości, a dodatkowo potrafi się odgryźć. Jednak jest ona opisana tak, jak imię zobowiązuje jak anioł. Zoltana można określić jako gbura, faceta wycofanego, ukrywającego wszystko i zimnego w obyciu. 


Podsumowując można sądzić, że narzekam na tą powieść, ale tak nie jest. Nie spodziewałam się, że tak mnie wciągnie, tak szybko ją przeczytam i tak długo będzie mi siedziała w głowie. Motyw magiczny był interesujący, ciekawy i taki nieoczywisty, nie leci po znanych schematach. Autorka ma naprawdę niesamowity styl pisania i potrafi zaczarować czytelnika słowem. Dalej podtrzymuje to, że chce poznać twórczość Melissy Dardwood, bo intryguje mnie jej pomysłowość.


| Autor: Melissa Dardwood| Wydawnictwo: Melissa Dardwood| Data wydania: 13.06.2026| Liczba stron: 464| Gatunek: romantasy| Moja ocena: 8/10|

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka