Dzień doberek!
Dziś w ramach pierwszego postu z tygodzień w Mieście Książek mam dla Was najpopularniejszy rodzaj postów, czyli recenzję i to nie byle jaką, bo książki bardzo znanej i lubianej także zapraszam!
Autor: James Dashner
Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Cykl: Więzień labiryntu (tom 1)
Ilość stron: 424
Data premiery: 12 września 2014
Gatunek: fantastyka/dystopia
Moja ocena: 9/10
Opis:
"Więzień labiryntu" to pełna akcji i nieustającego napięcia książka,
która chwyci czytelnika za gardło, i nie puści aż do ostatniej strony,
ponieważ każde wejście do Labiryntu może stać się przepustką do
koszmaru, i walką na śmierć i życie...
Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaką pamięta
jest jego imię. Kiedy drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupa
nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie – otwartej przestrzeni
otoczonej wielkimi murami, która znajduje się w samym centrum wielkiego i
przerażającego labiryntu.
Szansa jest tylko jedna:
Znajdź wyjście albo giń.