#477 "Żyłem chwilą, z dnia na dzień. Miałem cel, dostałem szansę i byłem szczęśliwy."- "Szansa na start" ♥

Mike nie czuje się w rodzinnym domu bezpiecznie. Rodzice go nie doceniają, nie okazują miłości i nie dopingują. Cały czas obawia się ojca, który często przesadza z alkoholem. Gdy nadchodzą jego urodziny nie spodziewa się niczego wielkiego i że jego życie może się odmienić, a jednak. Mama wręcz mu bon do sklepu muzycznego, by mógł kupić sobie upragnioną gitarę, a jego najlepszy przyjaciel załatwił bilet na koncert jednego z ulubionych zespołów. Do tego chłopaki będą nocować w hotelu, w którym zatrzymują się występujący. Jego los nieoczekiwanie się zmienia, gdy wokalista usłyszy przez przypadek jego występ przed Willem. Dostaje propozycję, która może spełnić jego największe marzenie. Tylko czy jego rodzice na to przystaną? Jakie decyzje będzie musiał podjąć chłopak, by spełnić swoje pragnienia? Jak to się wszystko skończy? 

 


 

Wydaje mi się, że każdy z Nas miał kiedyś marzenie by zostać piosenkarzem, aktorem lub inną gwiazdą. Pragnął spotkać znaną osobę, pokazać jej swój talent i uzyskać pomoc do spełnianie pragnień. Rzadko jednak, takie wydarzenia mają miejsce. Głównemu bohaterowi taki fart się właśnie przytrafia, tylko czy dobrze to wykorzysta? Książka opowiada o trudnościach codziennego życia i niecodziennej szansie, której wstyd nie wykorzystać. Jednak rodzina nie zawsze wspiera swoje pociechy, a czasami wręcz podcina skrzydła. W tej powieści właśnie taki wątek jest przedstawiony. 

 
 

Bohaterowie zostali całkiem nieźle wykreowani, ale mieli kilka wad, które czasami wręcz raziły. Mike jako młoda osoba wie, co chciałby osiągnąć i czym się zajmować się w dorosłym życiu. Nie jest to proste pragnienie, ponieważ by zostać gwiazdą w świecie muzycznym, trzeba mieć wielki talent i jakoś go zaprezentować szerszej publiczności, a jednak bez znajomości trudno takie coś osiągnąć. Jest to chłopak, który nie boi się podjąć trudnych decyzji i zrobi wszystko, by to marzenie spełnić. Do tego jest miły, lojalny i czuły. Rodzina mimo ich zachowania, jest dla niego najważniejsza i bardzo często się o nich martwi. Will jego najlepszy przyjaciel, świetnie odgrywa swoją rolę, zawsze go wspiera, doradza i dopinguje. Jest dla głównego bardziej jak brat niż kolega. To świetny chłopak, którego nie jedna osoba chciałaby mieć. Jeżeli zaś mówimy o członkach zespołu, to z jednej strony byli bardzo mili i hojni, a z drugiej za to było to aż za bardzo przesadzone. Wątpię, by ludzie takiego pokroju potrafili być aż tak rozrzutni, dobrze i wspierający. Pewnie pod pewnym względem zachowując się tak, też coś zyskują, ale nie wierze w to, by aż tak mogli ryzykować. Coś mi w tych postaciach nie grało i nie potrafiłam ich do końca polubić. 

 
 

Do tego miałam pewne problemy ze zrozumieniem niektórych wątków pod względem autentyczności. Miałam okazję przez pewien czas zajmować się w trochę bardziej profesjonalny sposób muzyką i miałam okazję nagrywać kilka singli na płytę. I tutaj miałam największy zarzut. W pewnym momencie powieści zespół nagrywał nowy singiel. No i cały ten opis w większości się zgadzał. Jednak po nagraniu wszystkich części nie ma możliwości, by w kilka minut zgrać ze sobą wszystkie instrumenty, wokale i chórki, a w powieści jest pokazane, że po chwili mogli już usłyszeć gotową wersję, którą mogli przesłać do stacji radiowych i ogólnie muzycznych. To nie jest możliwe realnie. W taj książce wszystko dzieje się zbyt szybko i przez to traci na realności. Tym bardziej rola głównego bohatera, nieznany kompletnie chłopak, który jest samoukiem ma robić nagle za suport przed występami i być zapasowym gitarzystą w zespole o ogólnoświatowym zasięgu. Nie wydaje mi się, że tak znane osoby, nie były zabezpieczone przed ewentualnymi komplikacjami. Do tego też nie spodobał mi się sam koniec powieści i rozwiązanie całej sytuacji. Naprawdę nie wierzę w to, że tak mogłoby się wydarzyć, ponieważ rodzice chłopaka kompletnie nie mieli problemu z pewnymi kwestiami dotyczącymi niepełnoletniego dziecka, nie chce tutaj rzucać konkretnymi przykładami, by nie zdradzać zakończenia, ale Ci co znają tą powieść będą wiedzieć, o co mi dokładnie chodzi.   

 
 

Nie licząc tego, co wcześniej opisałam, powieść nie jest zła. Czyta się ją przyjemnie i szybko. Do tego nie jest ona zbyt długa, dlatego strony uciekają w zastraszającym tempie. Autor ma lekkie pióro i gdy popracuje nad rozbudowaniem fabuły, jego dzieła mogą stać się naprawdę popularne. Na jego miejscu rozciągnęłabym fabułę, przez dodanie większej ilości opisów i dodała te większe odstępy czasowe pomiędzy, tak jak tutaj było pomiędzy nagraniem wszystkiego, a gotowym singlem, dzięki temu zyska ona na autentyczności. Bohaterom też dodałabym więcej charyzmy, bo byli oni czasami dość prostolinijni i łatwo można było przewidzieć, co zaraz się wydarzy. 

 
 

Podsumowując, jeśli macie ochotę na powieść o spełnianiu marzeń, o sile determinacji i zawziętości, to ten tytuł powinien się Wam spodobać. Podejrzewam, że młodszym czytelnikom o wiele bardziej przypadnie ona do gustu, ale starsi też będą usatysfakcjonowani. Powieść, która nie jest długa, czyta się ją szybko i pokazuje jak ważna w naszym życiu jest rodzina, przyjaźń i prawda. Także jeśli macie na nią ochotę to nie bójcie się za nią sięgnąć. 

 
| Autor: Daniel Zbiróg| Wydawnictwo: Novae Res| Data wydania: 03.06.2020| Liczba stron: 194| Gatunek: młodzieżowa| Moja ocena: 6/10|



Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.pl ♥



Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka