Cassandra nigdy nie ma szczęścia do facetów. Miami ma być dla niej szansą na nowe życie, nową pracę i miłość. Już na samym początku idzie jej fatalnie. Nie stać ją na wynajem samodzielnie mieszkania i musi mieszkać z kuzynką. Rozmowa kwalifikacyjna do wymarzonej pracy poszła jej beznadziejnie, a próby Nicole zeswatania jej z Xavierem kończą się ogromną kłótnią i ucieczką z restauracji. Po wyjściu z lokali Cass trafia na Tommy'ego i razem idą do klubu się odprężyć. Podczas tańca podchodzi do niej tajemniczy nieznajomy i proponuje pójście z nim. Tak zaczyna się historia tej dwójki, a los połączy ich w najmniej odpowiednim momencie.

Sam pomysł na fabułę, kreacja bohaterów, miejsca akcji jest idealna. Czytelnik podczas lektury bardzo wczuwa się w całą historię i chce poznać wszystkie jej tajemnice. Powieść czyta się bardzo szybko, bo język i styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny. Jedyne do czego mogę się przyczepić to nadużywanie takich słów jak: cipka, kutas i pieprzyć. Tak tych słów używano zdecydowanie za dużo razy.
Bohaterowie to istna mieszanka! Cassandra to dziewczyna ambitna, chcąca coś w życiu osiągnąć. Jednak z drugiej strony jest uległa i nie umie postawić na swoim. Postanawia sobie coś, a za chwile robi coś zupełnie sprzecznego. To było czasami naprawdę irytujące. Jednak mimo tej słabości bardzo ją polubiłam za zawziętość, dobre serce i pomysłowość. Adam to niesamowity przystojniak, o zabójczo niebieskich oczach. To taki typowy bad boy ♥ Nie da sie odgadnąć co może za chwile zrobić, i cały czas nas zaskakuje. Do tego uroczy Tommy, który jest promyczkiem szczęścia w tej namiętnej historii.
Prócz faktu, że co trzecia strona jest scena erotyczna, to historia tej dwójki zapowiada się ciekawie i intrygująco. Tajemnice których tu nie mało, na samym końcu nic się nie wyjaśnia, a pozostawia jeszcze większą niewiadomą! Tak nie powinno się kończyć książek! Samo zakończenie by wystarczyło, a epilog sprawił, że od razu chciałabym przeczytać kolejny tom!
Podsumowując książka jest naprawdę dobra! Ostatnio zaczęłam czytać książki polskich autorów i jestem pod wrażeniem jak kunszt naszych pisarzy uległ zmianie. Podczas czytania nie czuje się różnicy między polskim a zagranicznym autorem. Ten tom to dobre wprowadzenie do kolejnej części, której będę z niecierpliwością wyczekiwać! Także ja Wam ją serdecznie polecam, a Ci co ją czytali to podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami i czy tylko mi przeszkadzały te powtarzające się wielokrotnie te trzy wyrazy?
Moja ocena: 8/10