Normalnie czyste szaleństwo!- Relacja z WTK! ♥

Wreszcie po takim czasie udało mi się trafić na targi i powiem Wam, że było niesamowicie! Ta atmosfera, ludzie, tyle książek w jednym miejscu, to istny raj dla każdego książkoholika!

Po długim planowaniu i kombinowaniu udało nam się przybyć na targi w sobotę. Razem z Klaudią i Natalią miałyśmy mega ambitne plany co do zakupów i spotkań z autorami :D Niestety nieco się spóźniłyśmy XD

Jednak pierwszym naszym przystankiem była kolejka do Pani Cecelia Ahern. Dzięki Darii, Klaudii i Oli długo nie czekałyśmy i udało nam się zdobyć autografy i Daria, nasz wspaniały fotograf, uwieczniła to na zdjęciach <3

 













Następnie, prawie godzinę, szukałyśmy wymienialni książkowej, ale udało się :D Udało się wymienić kilka książek, jednak spodziewałam się po tym czegoś innego. Widziałyśmy jak niektórzy wychodzili z samymi nowościami, a jak my szukałyśmy, to zazwyczaj pojawiały się książki, które naprawdę każdy chce wymienić :/ No ale, coś się znalazło i mam nadzieję, że będą ciekawe :D


Potem szybko pobiegłyśmy do Pana Ćwieka po podpisy. Udało się, a Pan Jakub to świetny człowiek. Naprawdę uśmiałam się :D 



Następnie, poznałyśmy ból czekania na podpisanie książek do Pana Mroza! Jeszcze tyle nie stałam po jedną sprawę w kolejce :D Ale warto było :D Pan Mróz to także świetny człowiek, zabawny i bardzo miły. Wiem, że pod recenzją Behawiorysty obiecałam, że do końca roku przeczytam wszystkie książki spod jego pióra i wreszcie zrobiłam krok do przodu w tej sprawie. Podpisana Kasacja przede mną :D
















Później no po prostu musiałam odwiedzić Kasie Haner i to było obowiązkowe spotkanie :D Udało nam się chwilę porozmawiać, pośmiać,  zrobić zdjęcie. I wreszcie mój Morfeusz ma podpisy autorki <3


 

















No i na sam koniec byłam jeszcze u Pani Marty Kisiel. Też tam się pośmiałam z autorką, bo wiele rzeczy się działo w tym czasie i trzeba było mieć oczy dookoła głowy :D 




 















Poza tym spotkałam mnóstwo osób z blogosfery czy Youtube. Naprawdę to niesamowite uczucie poznać na żywo osobę, którą ogląda się zazwyczaj na ekranie komputera. A te spotkanie były niesamowicie wesołe i pozytywne, dziewczyny są świetne i cieszę się, że mogłam choć chwilę z nimi porozmawiać <3







 





 












Najsmutniejszy fakt tych targów to to, że nie udało mi się kupić tych książek, które chciałam. Na stoisku Wydawnictwa Otwartego zabrakło egzemplarzy Królewskiej klatki, a stoiska Feeria Young nie mogłyśmy znaleźć :( Także przez całe targi kupiłam tylko jedną książkę, której kompletnie nie planowałam, ale mam ciekawie zapowiadający się kryminał z psychiatrykiem w tle, polskiego autorka i z autografem, więc ja nie narzekam :D 




 





















 










Także moje pierwsze targi uważam za jak najbardziej udane! W przyszłym roku będę już troszkę mądrzejsza i bardziej ogarnięta :D Może uda mi się coś nagrać nawet, bo w tym roku ja nastawiałam się tylko na autorów i zapoznanie ze wszystkim :D Ale tak, na przyszłe targi, postaram się być bardziej przygotowana i chyba wezmę walizkę, bo od noszenia tych wszystkich toreb nie mogę teraz ruszać ramionami :D
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka