#182 Życie to nie bajka...- "Aced. Uwikłani" ♥

W tej recenzji mogę pojawić się spojlery do poprzednich tomów!


Po wydarzeniach z Crashed życie Coltona i Rylee układa sie jak z bajki. Ich miłość rośnie z każdym dniem. Zwłaszcza jak okazuję się, że Rylee jest w ciąży. Jednak ich szczęście nie trwa wiecznie. Spokojne dni przerywa pewne nagranie, które sprawia, że życie małżonków zaczyna być koszmarem. Powracają dawne demony i już nic nie będzie takie samo jak przedtem.




Z piórem K. Bromberg zapoznałam się podczas czytania poprzednich tomów serii Driven. Każdy tom był coraz lepszy, a Crashed wielokrotnie łamało mi serce. Jednak, gdy dowiedziałam się o kontynuacji tej historii, szczerze powiem, że miałam sprzeczne emocje. Z jednej strony cieszyłam się, że poznam dalsze losy bohaterów, znowu będę mogła czytać o cudownym Coltonie i śmiać się do rozpuku z dialogów między bohaterami. Z drugiej zaś strony dla mnie ta historia się skończyła. Bałam się, że autorka będzie chciała przedobrzyć i przez to, ta opowieść straci u mnie swój urok.
Ta część jest przepełniona emocjami! Nie spodziewałam się, że autorzy mogą za pomocą słów przekazać tyle uczuć! Serio miłość Coltona do Rylee jest przeogromna! To, co on robił dla niej po prostu cały czas mnie zaskakiwało. Jednak czasami było dla mnie tego za dużo. Wiecie, aż za słodko :/

W pewnym momencie zadałam sobie pytanie, "czy ta kontynuacja była konieczna?". Ogólnie Aced to akcja pomiędzy pierwszym, a drugim epilogiem z Crashed, no i szczerze mówiąc, miałam czasami wrażenie, że autorka na siłę stwarza głównym bohaterom problemy. Tak jakby chciała koniecznie przedłużyć to wszystko i pomęczyć jeszcze postacie. 

O bohaterach nie chce po raz czwarty opowiadać, ale tak w skrócie. Rylee nadal bardzo lubię i podoba mi się jej charakter. Cieszy mnie również to, że autorka nie zrobiła z niej ciepłej kluski, tylko nadal była tą hardą kobietą, która umie postawić na swoim. Colton zaś, cały czas mnie zaskakiwał. Jeszcze bardziej się w nim zauroczyłam, a to, co robił dla Rylee, było tak słodkie i zabawne, że ja przez pół książki miałam banana na ustach :D Wiecie, postacie to wielki atut książek Pani Bromberg!

Co mogłabym jeszcze o książce powiedzieć? Czyta się ją naprawdę bardzo szybko. Rozdziały, prawie zawsze, kończą się w takim momencie, że koniecznie chcemy poznać dalszą część. Tutaj poznajemy życie codzienne kochanków. Colton wreszcie stawia czoło swoim ostatnim, a zarazem najgorszych demonów przeszłości. Wreszcie rodzice głównych bohaterów mają trochę więcej do powiedzenia, bo wcześniej pojawiali się tak sporadycznie i nie mogliśmy ich lepiej poznać.

Dlatego, jeżeli zaczęliście swoją przygodę z serią Driven to  sięgnijcie po "Aced. Uwikłani". Spędzicie z nią miłe chwile, pośmiejecie się i będzie wszystko przeżywać równie mocno jak główni bohaterowie! Ja raczej nie żałuję, że po nią sięgnęłam i choć pojawił się ten moment zwątpienia, to jednak cieszę się, że poznałam dalsze losy Rylee i Coltona. Dlatego, jeżeli nie przesyciła się Wam historia tej dwójki, to Aced będzie świetnym dopełnieniem!




| Tłumaczenie: Marcin Machnik| Cykl: Driven (tom 4) |  Wydawnictwo: Editi| Data wydania: 11 kwietnia 2017| Liczba stron: 446| Gatunek: Literatura obyczajowa i romans| Moja ocena: 7/10|

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję K. Bromberg Książki oraz Grupie Wydawniczej Helion! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka