#154 "Czasami fajnie jest zrobić coś, co nie współgra z osobowością."- "Nerve" ♥



Vee to ukrywająca się w tle swojej przyjaciółki dziewczyna. Nie wychyla się, siedzi cicho, dobrze się uczy itp. Nikt nie spodziewałby się, że właśnie ona zakwalifikuje się do udziału w NERVE. Jednak czy pokusa niesamowitych nagród sprawi, że zatraci się w tej wirtualnej rzeczywistości? Czy nagrody są warte swojej ceny?



Jak czytaliście mój post o filmach, które obejrzałam w październiku, to wiecie, że oglądałam ekranizację  książki, która bardzo mi się podobała! Jak wypadła książka?

Na pewno przy książce nie będziecie się nudzić! Cały czas coś się w niej dzieje, jak nie kolejne wyzwanie to drobny, subtelny flirt. Historię pochłania się jednym tchem, bo niesamowicie wciąga!

Sam pomysł na fabułę bardzo mnie zaintrygował. Przecież nawet teraz są strony oferujące niesamowite nagrody za zrobienie czegoś tam. Taka gra jak NERVE może być tylko kwestią czasu, aż trafi do sieci. To przerażające, ale w sumie do tego idzie nasz świat, że dla pieniędzy jesteśmy w stanie zrobić coś nieprawdopodobnego i głupiego. Dlatego ta książka tak bardzo trafia do młodego, zafascynowanego internetem nastolatka.

Bohaterowie, bohaterowie... Vee bardzo polubiłam za właśnie odkrywanie własnych możliwości, pokonywanie barier i stawaniu się całkiem innym człowiekiem. Wraz z postępem akcji, uświadamia sobie jak naprawdę żyła i chce to zmienić. Iana to w ogóle pokochałam od momentu kiedy wszedł do baru. Niesamowicie kochana i pozytywna postać! Mimo realiów w jakich się znalazł nie poddaje się i dąży dalej z uniesioną głową. Dlatego za te cechy te postacie właśnie lubię i szanuję.

Tak jak wspominałam na początku, powieść czyta się jednym tchem. Jest to w sumie książka na jeden wieczór, mi właśnie tyle zajął. Tłumaczenie książki jest cudowne, lekkie, młodzieżowe i przyjemne dla oka. Pochłaniamy tekst niesamowicie szybko z narastającym napięciem. Z każdą stroną chcemy poznać tą historię jeszcze bliżej i zobaczyć jak skończy się dla bohaterów NERVE. Samo zakończenie mnie bardzo zaskoczyło, bo nie spodziewałam się tego w żadnym wypadku! Zwaliło mnie z nóg.

Dlatego podsumowując Nerve to świetna lektura na zimowe, i nie tylko, wieczory. Ma przesłanie zwłaszcza dla nastolatka, który cały czas siedzi w internetach. Naprawdę gorąco polecam Wam książkę, jak i film, choć film jest zupełnie inny od pierwowzoru. Jednak gdyby na to nie patrzeć to i film i książka są warte uwagi!

*Przepraszam, że post jest dopiero teraz, ale przez te ostatnie poprawki przed świętami to ja siedzę do północy i się uczę. Na bloga, facebooka, instagrama czy Youtube nie mam czasu :/

Moja ocena:10/10




ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka