#123 "Ale zbyt dużo miłości jest trucizną, zwłaszcza kiedy ta miłość jest nieodwzajemniona."- "Krew Olimpu" ♥



Przepowiednia siedmiorga już prawi się spełniła. Herosi już prawie zakończyli swoją misję i do tego czasu żaden gigant nikogo nie porwał by złożyć go w ofierze. Wszystko zapowiada się dobrze, do czasu gdy...


Czy ja gdzieś nie wspominałam, że spodziewam się najlepszego zakończenia w dziejach zakończeń serii? Taa.. bardzo, ale to bardzo się na tym zawiodłam. No ale od początku!

Zakończenie "Domu Hadesa" sugerowało rozdzielenie, poświęcenie i walkę o wszystko. Przepowiednia zapowiedziała śmierć jednego, Gaja jest coraz bliżej przebudzenia, a 1 sierpnia zbliża się niemiłosiernie szybko, czyli jedynymi słowy AKCJA! 

Oczywiście akcji było bardzo dużo, tylko że gdzieś do 400 strony, może 450. Później nagle wszystko zwalnia, bo herosi wiedzą co muszą zrobić. Rozwiązanie jest banalne i nie rozumiem czemu np. Annabeth sama na to nie wpadła, a nie aż musieli Bogów się pytać jak ponownie ją uśpić. Akcja i sama końcówka jest przewidywalna jak nie wiem co...

Dodatkowo irytowała mnie narracja, bo w tej części narracje prowadzili Jason, Piper, Nico i Reyna. I ten kto czytał moje wcześniejsze recenzje wie, że ja nie cierpię Jasona i Piper, także czytanie ich rozmyśleń było bardzo uciążliwe i nudne... Nie wierzę, że to napiszę, ale irytowała mnie również Annabeth, bo ciągle narzekała i wyzywała Percy'ego, chociaż nie miała powodów. A w ogóle Rick Riordan zrobił z Percy'ego takiego dzieciaka jak był w "Złodzieju pioruna", co też było żenujące :/   Jedyne dobre wrażenie zrobił na mnie Nico, którego wcześniej średnio lubiłam, a teraz pokochałam <3
 
No to tyle dobrego z rej recenzji. Serio nigdy nie sądziłam, że będę źle pisać o jakiejkolwiek książce wujka Ricka, najpierw "Zagubiony heros", teraz "Krew Olimpu". Wszystko zapowiadało się świetnie do momentu klapsa Zeusa (ci co czytali wiedzą o co mi chodzi xd). 

Jednak tak szybko podsumowując, serię naprawdę warto przeczytać, by dalej przeżywać przygody z herosami, których kochamy, jak Percy ♥ Czy żeby znowu zanurzyć się w świat mitologii, herosów i wkurzających bogów. To dawna dobrej akcji, mitologii w pigułce oraz świetny humor. Nie zabraknie tu akcji, śmiechu, łez i chęci wyrzucenia książek przez okno :D Także powtórzę to samo co przy każdej recenzji tej serii, jeżeli ją zaczęliście to koniecznie skończcie, bo dzięki temu dowiecie się o co mniej więcej będzie chodziło w Ukrytej wyroczni i dlaczego to Apollo jest tym złym!

Moja ocena tego tomu: 7/10

Moja ocena serii 8,5/10 

ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka