#101 Biały Szczur rośnie!- "Gregor i Tajemne Znaki" ♥

Witajcie po raz kolejny w Podziemiu!
Po raz czwarty zapraszam Was na przygody z Wojownikiem, gdzie czekają na nas nowe przygody i tajemnice do rozwiązania. Także nie przedłużam i zapraszam! :D



Tym razem na Gregora nie czeka żadna przepowiednia. Wydawać by się mogło, ze wszystko wraca do normy: nie ma więcej przepowiedni, klątw i wielkich wojen. Matka chłopaka zdrowieje i lada moment będzie mogła wrócić do domu. A jednak? Podczas zabaw na stadionie zwiadowcy wręczają Królowej jej koronę, która okazuję się symbolem niebezpieczeństwa i potrzebie pomocy. Tylko kto jej potrzebuje i dlaczego? Czemu przy każdym nowo odkrytym miejscu pojawia się ten sam symbol? Co on oznacza? I jakie niebezpieczeństwa czekają na bohaterów?


Po "Gregor i Klątwa Stałocieplnych" ten tom miał rozpieniczać system, czy tak się stało? Zdecydowanie TAK! ♥ To co tu znalazłam, nigdy bym nie przypuszczałam, że się wydarzy. Myślałam, że jako książka dla młodszego czytelnika, nie będzie tu aż tyle drastycznych scen. 

Od samego początku jest akcja, tajne misje i ucieczki. Bohaterowie starają się pomóc małym przyjaciołom, jednak przy tym bardzo często wpadają w kłopoty. Teraz już nie wiadomo kto jest twoim przyjacielem, a kto wrogiem.

Właśnie! Jest jedna rzecz do której chce się przyczepić, mianowicie królowa Luksa! Od połowy książki strasznie działała mi na nerwy. Irytowało mnie jest zachowanie i to że w jednej chwila chciała skoczyć w lawę, a zaraz nagle wymyślała genialne plany! I te jej "akty poświęcenia" ;-; Rozumiem że ma tylko 12 lat, ale Gregor ma tyle samo i jest normalny! O reszcie bohaterów to się nie wypowiadam, bo zdania o nich nie zmieniłam: Botkę kocham, Aresa bardzo szanuję, Temp jest słodki i kochany, Hazard mnie troszeczkę przerażał i Howard robił za tego myślącego.

Podsumowując "Gregor i Tajemne znaki" to świetna kontynuacja. Pełna akcji, tajemnic, walki i śmierci. Po bardzo dobre wprowadzenie do wielkiego finału serii, który może okazać się najlepszą częścią ze wszystkich. Dlatego serdecznie Wam ją polecam, bo nie zawiedziecie się!


Ja za swój egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu IUVI ♥

A tak przy okazji, jeżeli ktoś jest zainteresowany to dodałam na Youtube kolejną recenzję, tym razem "Urodzona o północy", bo bardzo chciałam ją zrecenzować, ale nie umiałam napisać o niej nic konkretnego, więc nagrałam i chyba nie wyszło AŻ tak źle :D
 
 
ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ!
 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka