#70 "Wszechświat był dobry, bo on w nim żył."- "Byliśmy łgarzami" ♥

Dzień doberek książkoholicy! ♥
Wiecie jak to jest u mnie gdy dana książka ma kontrowersyjne opinie, to ja zawsze jestem po stronie jej zwolenników. Tak jest też w przypadków Byliśmy łgarzami. Naprawdę nie wiem co ta książka ma w sobie, że mi się spodobała, ale nie mogłam się od niej oderwać! Ale dlaczego i za co to odsyłam Was do dalszej części recenzji :D

Autor:
Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Wydawnictwo: YA!
Data premiery: 16.09.2015r.
Ilość stron: 245
Kategoria: literatura młodzieżowa
Moja ocena: 9/10

Opis:
Szacowna i bogata rodzina spędza wakacje na prywatnej wyspie. Dwóch braci i ich piękna siostra zaprzyjaźniają się z charyzmatycznym rówieśnikiem o politycznych ambicjach. Łącząca ich relacja niebawem zmieni się w destrukcyjną więź. Wypadek. Tajemnica. Kłamstwo. Wielka miłość. Prawda.




Historia opowiada o rodzinie Sinclairam- dziadku, jego córkach i wnukach. Są oni bardzo bogaci, zamożni i wpływowi. Jednak czy to w życiu jest najważniejszy? Wygląd na pokaz i fortuna? Cadence jest najstarszą wnuczką, jednak nie jest podobna do swojej rodziny. Zakochuje się w nieodpowiednim chłopcu, farbuje włosy i chce zmienić całą rodzinę. Jak to się zakończy? Kto wyjdzie na tym najlepiej? I co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze?

Naprawdę, gdy sięgałam po tą książkę nie spodziewałam się niczego wielkiego. Nawet nie brałam pod uwagę tego, że mi się jakoś spodoba, w ogóle nie myślałam, że ją kiedyś przeczytam, ale kiedy zobaczyłam ją w bibliotece to myślę czemu nie? Ale opinia pana Greena podkusiła moją ciekawość, bo przecież autor mojego życie nie może złej książki polecać prawda? Przeczytanie jej zajęło mi niecałe 2 dni, a to co w niej znalazłam było dla mnie olśnieniem!


"Jeżeli chcecie żyć tam, gdzie ludzie nie boją się
szczurów ani prawdziwej miłości, musicie porzucić
mieszkanie w pałacu."

To co jest w książce jest cudowne! Porusza ona wiele ważnych wątków jak: więzi rodzinne, bogactwo, chciwość, manipulowanie innymi, pierwsza miłość, przyjaźń czy próby zmieniania świata. Cady w swoim życiu przechodzi wiele i jest chowana jako przyszłą dziedziczkę wielkiej rodzinnej fortuny, której ona nie chce. Jest zmuszana do posłuszeństwa wobec matki. Powieść zwraca też uwagę na nietolerancję rasową czy osoby biedniejsze. Zakochałam się w Gat, który zawsze był ciekawy świata i chciał pomagać tym, którzy mają gorzej. Zadaje mnóstwo pytań, jest czuły i opiekuńczy.

Moim jednym zastrzeżeniem do tej powieści to się strasznie trudne nazwy miast, domów czy imiona. To bardzo mi ciążyło podczas czytania. Mimo tej małej wady książka jest napisana lekkim i przyjemnym językiem. Czyta się ją błyskawicznie. Do tego ma wiele cudownych cytatów, które sprawiają, że czytelnik zatrzymuje się i zastanawia się nad swoim życiem. Cady to typowa nastolatka, która musi zmierzyć się w wielkimi problemami, ale największym dla niej jest amnezja na skutek zapomnianego wypadku.


"Milczenie to warstwa ochronna, zabezpieczająca przed cierpieniem."

Podsumowując wiem, że ta recenzja jest chaotyczna, ale ciężko opowiadać o tej książce nic nie spojlerując. Nie sądziłam, że to aż takie wyzwanie :D Książkę serdecznie polecam, czyta się ją przyjemnie i lekko, a czytelnik nie może szybko o niej zapomnieć. Zapewnienia pana Greena o tej pozycji są w pełni zasłużone. Historia jest nietuzinkowa i warta uwagi. Pokazuje, że pieniądze nie są w życiu najważniejsze, a więzi rodzinne nawet w "najlepszych" rodzinach mogą być skomplikowane. Jeszcze raz serdecznie polecam i do następnego postu! :*

ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka