#20"O życiu decydują ułamki sekundy. Odsiecz, spóźniona o chwilę, przegrywa bitwę."- "Dywizjon 303" A. Fiedler

 Cześć ponownie!
Tak jak obiecałam czas na tydzień recenzji! Codziennie nowa recenzja. Mam nadzieję, że cieszycie się z tego :) Dziś tak lecąc po kolei napiszę słów kilka o "Dywizjonie 303". Wiadomo, że każdy absolwent gimnazjum zna lub przynajmniej słyszał o tej książce. Jest to reportaż, który skończyłam po drugim podejściu, ale ważne, że skończyłam :3. Gdyby moja polonistka to przeczytała, to pewnie najpierw by się na mnie zezłościła za to, że nie przeczytałam jej w terminie, ale zaraz potem ucieszyła się, że przynajmniej teraz to nadrobiłam.





Autor: Arkady Fiedler
Rok wydania: 2011
Oprawa: miękka
Ilość stron: 124
 Seria:                    Biblioteka "Poznaj Świat"
 Wydawnictwo: Bernardinum









 Opis:

"Dywizjon 303" jest pięknym i porywającym reportażem z pola bitwy. Autor skupia się przede wszystkim na najważniejszych wydarzeniach z udziałem Polaków. Nie brakuje również "zbliżeń" na konkretne osoby. Mamy okazję poznać wyczyny takich asów, jak Witold Urbanowicz czy sierżant Frantiszek. Warto zwrócić uwagę na to, że wszystkie powietrzne zmagania obudowane są wątkami cywilnymi. Dywizjon 303" powstał "na rozkaz" Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych generała Władysława Sikorskiego, a jego pierwsze wydanie miało miejsce jeszcze w 1942 roku. Sam autor tak oto wypowiada się na temat genezy swojego dzieła: "Spośród wszystkich moich książek Dywizjon 303 jest chyba utworem pisanym najbardziej na gorąco, pod bezpośrednim wrażeniem rozgrywających się w 1940 roku wypadków: pierwsze stronice powstawały już podczas ostatniej fazy owego osobliwego dramatu, nazwanego Bitwą o Brytanię, a ostatnie stronice kończyłem kilkanaście tygodni później, kiedy wciąż jeszcze, niby echo owej bitwy, warczały nocą nad Londynem motory Luftwaffe i padały bomby na miasto." 


Krótko i na temat:

Książka jest reportażem, która opisuje przebieg i losy lotników walczących w Anglii podczas II wojny światowej. Nie ma w niej głównego bohatera. Każdy rozdział opisuje przygody różnych pilotów, w różnych odstępach czasowych. Jest w niej dużo opisów i mało dialogów. Czyta się ją średnio i to jest książka nie dla każdego i albo się ją pokocha albo znienawidzi. Przyznam szczerze, że za pierwszym podejściem  byłam w drugiej grupie. Jednak teraz po przeczytaniu całej rozumiem dlaczego akurat ta pozycja znajduje się w kanonie lektur. Dalej pomimo tego ta książka jest najgorsza z kanonu lektur dla III gimnazjum. Oczywiście chłopakowi to się pewnie spodoba, ale dziewczynom nie koniecznie :/. Co tu jeszcze mogę o niej napisać? Przygody lotników są ciekawe. Są Polacy, którzy godnie walczą o wolność. W ogóle jestem pod ogromnym wrażeniem, że rodowici Polacy, którzy nie mogli pomóc w kraju wyjeżdżali do innych państw, by tam walczyć z nieprzyjacielem. Chcieli w jakikolwiek sposób pomóc swoim, bo wiedzieli, że osłabiając wroga obojętnie, z której strony pomagają wszystkim. Dla mnie to jest wspaniały wyczyn i niesamowita odwaga i poświęcenie. Chyba to najbardziej urzeka czytelnika w tym króciutkim reportażu, no bo ma tylko 124 strony!


 "Więc z ową uczciwością, jaką włożyłem w pisanie Dywizjonu 303, z tym samym sumieniem chciałbym skierować apel do wszystkich rodaków na świecie, by nie głuszyli głosu swego serca i uświadomili sobie, czym jest ojczyzna i co im dać może."


W sumie to tyle co mogę Wam opowiedzieć o tej książce. Powiem szczerze, że opisywanie lektur wychodzi mi beznadziejnie, bo ciężko mi znaleźć zalety książki, do której zostałam zmuszona żeby przeczytać :/. W planach sama miałam zamiar przeczytania tych pozycji, a tu na mnie to wymuszono! No ale dobra może kiedyś w Luzku się na ten temat wypowiem. :)


WAKACYJNEGO ZACZYTANIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka