Avery jako osoba wierząca nasłuchała się w dzieciństwie, że chęć odebrania sobie życia i depresja to grzech. Dlatego od dawna cierpi. Nigdy nie została zdiagnozowana. Udało jej się wyjechać na studia, które jeszcze bardziej ją przybiły i chce to skończyć. Wreszcie wybiera dzień, kiedy to zrobi. Gdy jest już w miejscu docelowym i zamierza odejść, dzwoni do niej telefon, który wszystko zmienia. Okazuje się, że w Ziemię za dziewięć dni ma uderzyć asteroida, która zniszczy ludzkość. Dziewczyna nie wie co robić, czy dokończyć swoje plany, czy jakoś jeszcze pociągnąć te kilka dni i bardziej nie dobijać rodziny i dziewczyny, w której jest zakochana. Postanawia to drugie i będzie próbować dostać się w rodzinne strony, by spotkać najbliższych i z nimi spędzić ten czas. Czy zdąży na czas? Czy uda jej się rozwiązać sprawy z przeszłości? Czy można pogodzić się z końcem świata?











