Presley z dnia na dzień musi zmienić całe swoje dotychczasowe życie. Jej mąż pozostawia ją i bliźniaków samych. Kobieta z powodu długów, musi powrócić do rodzinnego domu w Tennessee. Tylko, że jednej osoby miało tam nie być. To on na początku ją zniszczył i porzucił. Czy kobieta zaufa znowu mężczyznom? Czy poradzi sobie ze wszystkimi stratami? Czy stanie na nogi i znowu zacznie cieszyć się życiem?
Cath ma praktycznie idealne życie, męża który nie widzi poza nią nikogo innego, stabilną pracę, najlepszą przyjaciółkę i śliczne mieszkanie. Do spełnienia marzeń brakuje im tylko dziecka. Jednak Cath ma problem z utrzymaniem ciąży. Jest to problem, który powoduje u nich kłopoty małżeńskie i właśnie wtedy pojawia się zabójczo przystojny Arsen, który może wywrócić ich życie do góry nogami. Tylko czy to będzie dobra decyzja? Do czego doprowadzi przyjaźń Cath z Arsenem?
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o kolejnym tomie z serii Chowańce, czyli "Pałacu snów". Nie wyobrażacie sobie jak długo czekam na premierę tej książki, aż wreszcie nadszedł wiekopomny dzień i nastąpiła cudowna premiera! ♥
Dziś mam dla Was post z recenzją ostatniego tomu jak i podsumowaniem całej trylogii Więźnia labiryntu. I czy podobało mi się zakończenie, tego przekonacie się w dalszej części postu :D
Autor: James Dashner
Tłumaczenie: Agnieszka Hałas
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 3)
Data premiery: 5 lutego 2014
Ilość stron: 440
Gatunek: fantastyka, dystopia
Moja ocena: 8/10
Opis:
Thomas wie, że DRESZCZowi nie można ufać, ale oni twierdzą, że czas
kłamstw już się skończył, że zgromadzili w toku Prób wszystkie dane,
jakie dało się zebrać, a teraz chcą przywrócić Streferom pamięć, bo
potrzebują ich pomocy w ostatecznej misji. Streferzy muszą dobrowolnie pomóc uzupełnić mapę, która pozwoli stworzyć lek na Pożogę. DRESZCZ nie wie jednak, że stało się coś, czego żadne Próby i żadne
Zmienne nie pozwoliłyby przewidzieć. Thomas przypomniał sobie dużo
więcej, niż przypuszczają. Czas kłamstw już się skończył. Ale prawda jest bardziej niebezpieczna, niż Thomas kiedykolwiek mógł sobie wyobrazić. Czy ktokolwiek przetrwa poszukiwania leku na śmierć?
Dziś recenzja książki jednej z autorek mojego życia, pani, która napisała moją ukochaną serię "Szeptem" za co ją kocham. Recenzuję właśnie tu kolejną jej powieść, mroczny i pełen tajemnic "Black Ice"
Autor: Becca Fitzpatrick Tłumaczenie: Gądek Mariusz Wydawnictwo: Otwarte Data premiery: 05.11.2014r. Ilość stron: 400 Moja ocena: 8/10
Opis:
Nie daj się zwieść pozorom
Britt długo przygotowywała się do wymarzonej wyprawy wzdłuż łańcucha
górskiego Teton. Niespodziewanie dołącza do niej jej były chłopak, o
którym dziewczyna wciąż nie może zapomnieć. Zanim Britt odkryje, co tak
naprawdę czuje do Calvina, burza śnieżna zmusza ją do szukania
schronienia w stojącym na odludziu domku i skorzystania z gościnności
dwóch bardzo przystojnych nieznajomych. Jak się okazuje, obaj są
zbiegami. Britt staje się ich zakładniczką. W zamian za uwolnienie
zgadza się wyprowadzić ich z gór. Gdy dziewczyna odkrywa mrożący krew w żyłach dowód na to, że w
okolicy grasuje seryjny morderca a ona może stać się jego kolejnym
celem, sprawy przybierają dramatyczny obrót...
Przychodzę dziś do Was ponownie by pozachwycać się jedną z lepszych książek jakie w tym roku przeczytałam, a mianowicie "Czerwoną królową"♥♥♥ Tak się ładnie złożyło, że książka jest praktycznie w czerwono srebrnych barwach, a dzisiaj mamy święto flagi narodowej więc biel i czerwień rządzą! :D dopasowałoby się gdyby srebrny zrównać z białym XD Ale wracając, bardzo bałam się ją zacząć, bo słyszałam wiele sprzecznych sobie opinii. Więc nie podchodziłam entuzjastycznie do tej książki. Ku mojej uldze historia wciągnęła mnie od pierwszej strony!
Autor:Victoria Aveyard
Tłumaczenie: Adriana Sokołowska
Tytuł oryginału: Red Queen
Data wydania: 18 lutego 2015
Liczba stron: 477
Kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
Opis:
– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej
Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz,
streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin
masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe
wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast
trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas
aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś
biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta
i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]
– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam
się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak
sztylety. – Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i
Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których
nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?
Dawno temu tata nazwał nas mrówkami,
czerwonymi mrówkami prażącymi się w srebrnym słońcu. Niszczy nas potęga
innych, przegrywamy walkę o nasze prawa, ponieważ nie jesteśmy
nadzwyczajni.
Victoria Aveyard to moim zdaniem debiutantka skazana na ogromny sukces. Na prawdę podczas czytania nie zauważyłam żadnych różnic jakie zazwyczaj są między debiutantem, a dłużej piszącym autorem. Już nie mogę się doczekać kiedy wyjdzie druga część tej wspaniałej książki.
Ogólnie książkę można zaliczyć do wielu kategorii przede wszystkim fantasy i science fiction ze względu na nadprzyrodzone zdolności większości bohaterów. Co nie zmienia, że książka przestaje być mniej interesująca.
Prawdą jest to, co ja nazwę prawdą. Mógłbym podpalić cały ten świat i nazwać pożar deszczem.
Mare Barrow to siedemnastoletnia dziewczyna z dość biednej rodziny. Podczas następnych urodzin dostałaby wezwana poboru do wojska. Świat, który stworzyła autorka rozgrywa się w IV w.n.e. i społeczeństwo jest podzielone ze względu na kolor krwi, czyli Czerwonych i Srebrnych. Srebrni czyli król i reszta bogatego społeczeństwa słyną z tego, że mają nadprzyrodzone zdolności, zaś Czerwoni to mieszczaństwo pracujące na dobro reszty. Mare ma trudno w tym społeczeństwie, bo nie ma możliwości uchronienia się od poboru do wojska, gdyż jedyną jej zdolnością jest okradanie możnowładców z portfeli. Jednak wielkim zbiegiem okoliczności natrafia na wpływową osobę, która może ją jednak uratować...
Wydawać się może, że książka to wielka mieszanina "Rywalek", "Igrzysk śmierci" i "Niezgodnej" i w sumie to prawda, lecz to tworzy mieszankę wybuchową, które rozrywa serce na miliony kawałków ♥
Gdy zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać. Akcja zmieniała się co chwila, bohaterowie najpierw są dobrzy, a za chwilę źli i okropni.Tyle akcji, że można było się pogubić.
Cała ta historia porusza wiele tematów, a mianowicie: niesprawiedliwe katalogowanie ludzi ze względu na kolor krwi,trzeba uważać komu się ufa, bo "każdy może zdradzić każdego", sposób rządzenia i pozbywania się problemów, więzi rodzinne, jaki mają wpływ na nasze decyzję, dlaczego i po co ludzie kłamią i wiele innych.
Książka, mimo że nie należy do najkrótszych czyta się lekko i szybko. Opisy nie są nadzwyczajnie długie takie w sam raz. Dialogi są na wysokim poziomie. Jest dużo ciekawych cytatów, które zmuszają czytelnika do zastanowienia nad pewnymi problemami. Postacie są ciekawie wykreowane co dodaje atmosferze historii nieoczekiwanych zwrotów akcji i wielu zdrad... Nadprzyrodzone moce osób nie są jakieś wymyślne co ułatwia wyobrażenie sobie tego. Mnie książka trzymała od początku do końca w napięciu. Słyszałam, że książka jest przewidywalna i powiem, że robiłam taki test na początku i to prawda da się zgadnąć dalszy ciąg. Ja jednak postanowiłam, że nie będę sobie psuć historii i czytałam tylko to co na bieżąco i wtedy robiła się bardziej cudowna ♥♥♥
Ten świat jest równie piękny, co niebezpieczny. Ludzi, którzy popełniają błędy, po prostu się eliminuje.
Książkę mogę polecić każdej osobie! Jest napisana lekko i ciekawie, wykreowany świat, mimo że jest pokazany w IV wieku pokazuje jaki jest teraz w niektórych państwach. Akcja dzieje się cały czas, a ostatnie 100 stron leci jak burza. Ta książka trafia na moją listę najlepszych książek jakie przeczytałam ♥
A jakie są Wasze odczucia po przeczytaniu tej książki?
I zachęcam Was do głosowanie na książkę do dyskusji :D
Piosenka specjalnie napisana ze względu na wydanie książki♥♥
Cześć wam ^^ wiecie co bardzo się ciesze, bo wczoraj skończyłam czytać "Love story" i mam książkę o której dzisiaj miałam wam mówić :3 A dla tych co czytali czwartkowego luzeczka to mogę powiedzieć, że dostałam wyróżnienie :) i dostałam bardzo ciekawą książkę, a mianowicie "Oskar i pani róża" <3
Powracamy już do książki :)
tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
tytuł oryginału:
Love Story
wydawnictwo:
Jaguar
data wydania:
31 lipca 2013
liczba stron: 376
Opis:
Erin wie, że szczęśliwe zakończenia częściej zdarzają się w książkach
niż w życiu. I właśnie dlatego chce zostać pisarką, najlepiej autorką
romansów historycznych, w których on i ona, za nic mając konwenanse,
pokonują wiele przeszkód, by wreszcie paść sobie w ramiona. Koniec.
Kropka. By zrealizować to marzenie, Erin jest gotowa na śmierć pokłócić się z
babką i z pustym portfelem szturmować Nowy Jork. Ma nadzieję, że kurs
pisarstwa pozwoli jej zapomnieć o tragicznych wydarzeniach z przeszłości
oraz o Hunterze - niegdyś przyjacielu, później śmiertelnym wrogu.
Szalenie przystojnym, bardzo inteligentnym i obrzydliwie seksownym
wrogu...Wzorując na Hunterze bohatera swego opowiadania, Erin nie przypuszcza,
że chłopak kiedykolwiek je przeczyta. Jednak niespodziewanie Hunter
dołącza do uczestników kursu... Ups! Chłopak nie tylko bezbłędnie
rozpoznaje siebie w postaci chłopca stajennego, ale postanawia odpłacić
Erin pięknym za nadobne.Z każdymi kolejnymi zajęciami grupa bawi się coraz lepiej, czego nie można powiedzieć o Erin.
Tak opis jest bardzo długi, ale bardzo dokładnie opowiada o tym, co się dzieje w książce :). Jest to ciekawa książka o której słyszałam różne opinie i postanowiłam się sama przekonać jaka ona jest. Miło mnie zaskoczyła, nie powiem, ale bez fanfarów i rewelacji. Ciekawa ale nie sprawia, że OMG ona zmieniła moje życie! Spokojna dobra lektura na umilenie sobie życia :)
Teraz co do postaci, są ciekawie wykreowane, zwłaszcza Hunter i babcia Erin, choć sama główna bohaterka z początku wydawała się pisareczką z wielkimi marzeniami, która odrzuciła pieniądze dla marzeń, to w trakcie można się przekonać, że wiele ona przeszła i jest godna podziwu. Hunter jak z opisu wynika jest przystojny, mądry i czarujący. Bardzo romantyczny ♥ Każde spotkanie tych dwojga sprawiało, że śmiałam się, byłam zauroczona, ale i czasami zła postępowaniem któregoś z nich XD Jeju opis książki jest dłuższe niż moje zdanie o niej XD Mogę jeszcze powiedzieć, że podoba mi się motyw wplątania do fabuły koni, co łączy Erin z Hunterem ♥ Jak w Zostań jeśli kochasz głównych bohaterów łączyła muzyka tak tu konie ♥
Książka ogólnie nie jest przecież długa 375 stron to naprawdę niewiele a jest warta przeczytania ^^ Może zachęci Was to, że w książce znajdują się opowiadania Erin i Huntera, które pisali na zajęcia kreatywnego pisania i powiem wam, że są one ciekawe i trochę erotyczne, więc fanom 50 twarzy Grey'a polecam też i tę pozycję :3
Na tym chyba kończę recenzji o słodkiej historii miłosnej i serdecznie polecam ♥ Następna recenzja będzie prawdopodobnie o "19 razy Katherine" Johna Greena♥ Albo jeżeli chcecie to mogę jeszcze napisać co nieco o "Kronikach Bane'a" :3 Piszcie w komentarzach ^^