#465 Każda moc ma swoją cenę...- "Berło ziemi" ♥


Shalia jest córką pustyni. Po wieloletniej wojnie pojawia się promyk nadziei na pokój. Jestem dziewczyna musi poślubić księcia. kompletnie go nie zna i nie wie co ją może czekać w obcym kraju, ale jest zdeterminowana by jej lud nareszcie zaznał spokoju. Jednak na świecie istnieją żywioły, ludzie obdarzeni mocami, a jej przyszły mąż chce ich wszystkich znaleźć i zabić. Okazuje się niedługo potem, że Shalia również posiada moc. Co ma zrobić dziewczyna posiadająca moc, którą jej mąż chce zniszczyć? Po której stronie stanąć? Czy szykuje się kolejna wojna?


Dawno nie czytałam już ciekawej fantastyki, a to powieść zwróciła moją uwagę i czułam, że się nie zawiodę. I przyznam, że się nie pomyliłam, ponieważ jest ona warta uwagi! Naprawdę teraz trudno znaleźć powieść z tego gatunku, gdzie główny bohater nie jest jakimś wybrańcem i czeka go spełnienie przepowiedni, bo inaczej świat czeka zagłada. Dlatego bardzo ucieszyło mnie to, że autorka w ciekawy sposób ominęła te schematy!
Bohaterowie są tutaj naprawdę różnorodni i jest ich naprawdę wielu. Jednak na główny plan oczywiście wychodzą Shalia i Calix. Dziewczyna jest naprawdę odważna i skora do poświęceń, do tego wykazuje się wielką empatią i dobrocią. Jest również waleczna i potrafi postawić na swoim i się nie wywyższa. Bardzo ją polubiłam za te cechy i mocno jej kibicowałam. Jej kreacja wyszła autorce naprawdę dobrze! Za to Calix to jedna niewiadoma. Z jednej strony potrafił się zachować wspaniale i podejmować rozsądne decyzje, a z drugiej strony jego brutalność i narwanie i bezpodstawne oskarżenia działały człowiekowi na nerwy. W książce pojawia się również rodzeństwo Shalii, które było świetnie i jej takiej rodziny zazdrościłam i rodzeństwo Calixa, które też było intrygujące i co chwila czymś nowym zaskakiwało, zwłaszcza pod koniec!
Tak jak wspominałam na początku miłym zaskoczeniem było, że autorka nie powielała tak wiele znanych schematów i główna bohaterka nie została wybranką z przepowiednią do spełnienia. Mimo tego zostałam przez ten świat pochłonięta i trudno było mi się od niej oderwać, choć początek szedł mi trochę opornie. Akcji jest pełno, co chwila bohaterowie muszą podejmować trudne decyzje, kombinować i spiskować. Nic w tej historii nie można brać za pewniak.
Dlatego jeżeli macie ochotę na ciekawą fantastykę, która będzie wyróżniać się na tle innych, to ta powinna Wam przypaść do gustu. Na początku trzeba się chwilę pomęczyć, ale potem jest tylko lepiej. Jedyne moje takie zastrzeżenie to szkoda, że w książce nie ma wyjaśnionych pewnych słów, ponieważ osoby pracujące mają dziwne nazwy i z początku nie wiedziałam o co chodzi. Dopiero później zaczęłam to rozróżniać. Jednak poza tym historia jest naprawdę dobra, a zakończenie pozostawia niedosyt i mam nadzieję, że na kontynuację nie będzie trzeba długo czekać!

| Autor: A.C. Gaughen| Tłumaczenie: Emilia Skowrońska| Cykl: The Elementee (tom 1)| Wydawnictwo: Uroboros| Data wydania: 30.09.2020| Gatunek: fantastyka| Moja ocena: 7/10|

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Uroboros! ♥


Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka