Hejo!
Wiecie dziś będzie recenzja, do której ciężko będzie mi się zabrać. Tematyka książki jest trudna do opisania, bo wiem, że obojętnie jak wiele o niej napiszę, to będzie za mało i będzie mi czegoś brakować. Takie są Odłamki, rozbijają cię na milion kawałków i trudno później je pozbierać. Po tej powieści wszystko dla ciebie jest inne... Zapraszam do niepełnej recenzji!
Autor: Ismet Prcić
Tytuł oryginału: Shards
Tłumaczenie: Jarosław Rybski
Data wydania: 18 marca 2015
Liczba stron: 432
Moja ocena: 8/10
Opis:
Demony wojny, nastoletnie marzenia, rozbita rodzina i potężna siła przetrwania.
Ismet Prcić dorasta, śmieje się, pije wino z przyjaciółmi, kłóci z rodzicami, gra w teatrze i umawia się na randki jak miliony nastolatków na całym świecie. Jednak w rozdartej okrutnym etnicznym konfliktem Bośni przestaje być to możliwe… Rozdzielona rodzina rozsypuje psychicznie. Ucieczka Ismeta do amerykańskiego raju tylko pozornie wydaje się wybawieniem. Demony przeszłości nie dają o sobie zapomnieć…
Nastoletnie przeżycia Mustafy Nalicia to zmasakrowana wioska, wyrżnięta rodzina, frontowe koszmary, wojenne rany. Losy dwóch chłopców zaczynają się splatać. Jakby stawali się jedną i tą samą osobą…
Imigracyjna powieść z przejmującą panoramą targanego wojną kraju. Wzruszająca autobiografia, element terapii Ismeta Prcicia to oniryczne studium depresji i beznadziejnej walki z wojenną traumą przeplecione radosnymi, naiwnymi wspomnieniami dziecka, inteligentnym humorem i wielką nadzieją. Oszałamiający, obsypany międzynarodowymi nagrodami literacki debiut młodego Bośniaka.
Ismet Prcić dorasta, śmieje się, pije wino z przyjaciółmi, kłóci z rodzicami, gra w teatrze i umawia się na randki jak miliony nastolatków na całym świecie. Jednak w rozdartej okrutnym etnicznym konfliktem Bośni przestaje być to możliwe… Rozdzielona rodzina rozsypuje psychicznie. Ucieczka Ismeta do amerykańskiego raju tylko pozornie wydaje się wybawieniem. Demony przeszłości nie dają o sobie zapomnieć…
Nastoletnie przeżycia Mustafy Nalicia to zmasakrowana wioska, wyrżnięta rodzina, frontowe koszmary, wojenne rany. Losy dwóch chłopców zaczynają się splatać. Jakby stawali się jedną i tą samą osobą…
Imigracyjna powieść z przejmującą panoramą targanego wojną kraju. Wzruszająca autobiografia, element terapii Ismeta Prcicia to oniryczne studium depresji i beznadziejnej walki z wojenną traumą przeplecione radosnymi, naiwnymi wspomnieniami dziecka, inteligentnym humorem i wielką nadzieją. Oszałamiający, obsypany międzynarodowymi nagrodami literacki debiut młodego Bośniaka.
Autor:

"Kiedy moja torba znalazła się w wnętrznościach autobusu, my, pospiesznie i w milczeniu, uściskaliśmy się i pocałowaliśmy, a ja wszedłem do środka. Tylko tak można było się pożegnać - pospiesznie i w milczeniu."
Fabuła:
I tu mi się rodzi problem, bo nie wiem co tu napisać, by jakoś wyjaśnić co się dzieje w tej powieści i nie zaspojlerować czegoś :/. No oczywiście ta historia to po części autobiografia pana Ismeta, który pochodzi z Bośni i przez wojnę zostaje uchodźcą i ucieka do Ameryki. Historia opowiada o losach Mustafy i imiennika autora Ismeta. Wojna sprawia, że tych dwóch ludzi ścieżki sprowadzają ku sobie. Co ich łączy? Co mają ze sobą wspólnego? Tego musicie dowiedzieć się sami. Ogólnie Mustafa wspomina swoje dzieciństwo z przed i po rozpoczęciu wojny. Opisuje swoje życie. A Ismet? To nastolatek, który chciałby jak każdy inny bawić się, rozwijać zainteresowania, szczęśliwie się zakochać, lecz wojna mu to udaremnia.. Historia obydwóch bohaterów w pewnym momencie jakby się łączyły i były to wspomnienia tej samej osoby. Ta pozycja jest warta uwagi i na pewno sięgnę po kolejne pozycje o tematyce wojennej :)
"Ludzie naprawdę okazali się "aż tak głupi". Wojna wybuchła naprawdę."
Podsumowanie:

No i drobna wada, strasznie nie lubię jak rozdziały są bardzo długie, a tu jest tak, dwa rozdziały takie mega krótkie i nagle rozdział ma 50 stron i tak ciągle, dwa krótkie i jeden długi ;-; no i czasami miałam drobny problem, kiedy jest narracja Ismeta, a która Mustafy :/. Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń :) Dzięki tej historii można lepiej przybliżyć sobie jaka okropna jest wojna i jak to wpływa na ludzi młodych, a jak na starszych.
Książkę serdecznie polecam.
(…) wspomnienia są niczym taśmy i ważne jest, żeby trzymać je wszystkie, żeby można je sobie później odtworzyć(…).
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej książki serdecznie dziękuje wydawnictwu SQN ♥
Idealną piosenka do słuchania podczas czytania jest:
TMK aka Piekielny - Płonie nasz dom
TMK aka Piekielny - Płonie nasz dom
I WAKACYJNEGO ZACZYTANIA ŻYCZĘ!