#85 "Czytać w sercach jest równie trudno, jak dotknąć ręką nieba"- "Lord Jim" ♥

Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o książce nietypowej, prawdziwym klasykiem literatury angielskiej, czyli o "Lordzie Jimie", który w niektórych szkołach jest w kanonie lektur szkolnych. Jednak książka, wcale nie jest taka zła, jak się możne zdawać po usłyszeniu "lektura" :D Zapraszam!


Autor: Joseph Conrad
Tłumaczenie: Emilia Węsławska
Wydawnictwo: MG
Data premiery: 13 kwietnia 2016
Ilość stron: 352
Kategoria: klasyka
Moja ocena: 7/10
Opis:
Lord Jim to najwyżej dziś ceniona powieść Conrada, choć wcześniej dostrzegli ją czytelnicy niż krytycy. Najbardziej uderza w tej historii wielość narratorów i związana z tym zmienność punktów widzenia oraz rozmaitość perspektyw czasowych. Wyjątkowość Lorda Jima wynika również z faktu, że wywodzi się z różnych rodzajów literatury.
Poznajemy losy młodego Anglika, najpierw jako oficera marynarki handlowej, potem pracującego w portach południowo-wschodniej Azji, by wreszcie zdobyć rolę przywódcy na Borneo. A jednak przede wszystkim jest to opowieść o utraconym i odzyskanym honorze, głęboko zakorzeniona w literaturze romantycznej.


"Lord Jim" przedstawia przede wszystkim historię Jima, który od dzieciństwa marzył by zostać marynarzem. Tak się stało kilka lat później, chociaż przez jeden wypadek musiał trafić przed oblicze sądu. Na rozprawie bardzo zaintrygował do pewien człowiek, który cały czas go obserwował. Po rozprawie mężczyźni umawiają się na spotkanie. Jak dla Jima zakończy się proces? Jakie ten wypadek będzie miał dla niego skutki? I czy Jim będzie mógł jeszcze kiedyś być marynarzem bez skazy?

Z góry mogę powiedzieć, że ta książka nie jest wcale lekką powieścią. Jak dla mnie po tylu młodzieżowych i lekkich książkach, takie szybkie przestawienie na prawdziwą klasykę wcale nie było łatwe. Do tego specyficzna narracja może zamieszać w głowie. Jednak nie powiem, ze książka jest zła.

Jim jako tytułowy bohater przeżywa wielki koszmar. Nie zaprzecza, że popełnił błąd i wie, że nie ominie go kara. Jednak jego słaba psychika podpowiada zawsze, że cokolwiek by nie zostało przy nim powiedziane zawsze to będzie aluzja do katastrofy z "Patny". Dlatego cały czas ucieka i próbuje odpokutować swoje winy. Każde jego decyzje opierane na dawnych błędach sprowadzają na niego coraz większe kłopoty. Jak dla mnie Jim był smutną postacią. Robiło mi się go żal i współczułam mu tak słabej psychiki, której się poddał. Przykro mi się czytało, jak przez jeden błąd zmarnował sobie resztę życia. Jednak z drugiej strony gdy ojciec wpajał mu od małego, że powinien być mężny, honorowy i waleczny. Szukał zawsze okazji aby się wykazać, a gdy taka już się nadarzyła to myślał tylko o sobie. W tym momencie nie ma co mu współczuć. Marlow czyli narrator i świadek losu Jima jakoś przypominał mi postać Śmierci ze Złodziejki książek, który patrzył na to wszystko z boku i komentował. Co bardzo mi się o dziwo spodobało. Dlatego nie mam do nieego zastrzeżeń. Reszta bohaterów jakoś szczególnie się nie wyróżniała, więc nawet nie będę o nich wspominać ^^

Książka porusza wiele ważnych wątków, jak motyw zbrodni i kary, że powinniśmy przestrzegać prawa i zachowywać się dobrze i z szacunkiem wobec innych, że nie należy myśleć tylko o sobie w sytuacjach kryzysowych. Pokazuje się psychika człowieka może się zmienić po popełnieniu jednego błędu, który ciągnie się za Tobą przez całe życie. "Lord Jim" to była dla mnie lektura bardzo ciekawa i pouczająca. Na pewno nie będę popadać w paranoje jak coś mi nie wyjdzie lub popełnię jakiś błąd (gdybym tak robiła, już dawno zabraliby mnie w kaftanie XD) i nie będę chciała za wszelką cenę odpokutować win. Na pewno książka uświadamia, że każda decyzja ma swoje konsekwencje i trzeba się z nimi liczyć. Dlatego każdą należy podejmować bardzo ostrożnie.

Podsumowując, jeżeli lubicie czytać książki o dawnej Anglii, o podróżach morskich, statkach to książka idealna dla Was. Nie powiem, ze czyta się ją lekko, bo tak nie jest. Trzeba jej poświęcić trochę czasu. Jednak to co z niej wyniesiecie, pozostanie z Wami na długo. Tym bardziej, ze zakończenie jest zaskakujące. No i oczywiście cudowna nowa okładka tej powieści jego genialna! <3 Tak idealnie oddaje charakter historii, że tylko się zachwycać <3 A Wy czytaliście już "Lorda Jima", a może macie w planach lub może macie ją w kanonie lektur?

Ja za swój egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwo MG ♥





ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka