#80 "Szczęście zależy od tego, czy jesteś wolna a wolność zależy od odwagi."- "Pojedynek" ♥



Cześć kochani! ♥
No to dziś po królewsku opowiem Wam o pierwszej części trylogii Niezwyciężona Marie Rutkoski, który bardzo miło mnie zaskoczyła, ale o tym w dalszej części recenzji ^^

Autor: Marie Rutkoski
Tłumaczenie: Joanna Wasilewska
Wydawnictwo: Feeria Young
Cykl: Niezwyciężona
Data premiery: 18 listopada 2015
Ilość stron: 380
Kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
Moja ocena: 9/10
Opis:
Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą zdradzić swoich ludzi… a w imię lojalności krajowi muszą zdradzić siebie nawzajem. 



W tym świecie rządzi arystokracja z rodu Valorian. Główna bohaterka Kestrel jest córką generała, czyli najbardziej wpływowego człowieka obok gubernatora. Dziewczyna korzysta z tych przywilejów, nigdy niczego jej nie brakuje. Wszystko zmienia się gdy podczas spaceru Kestrel wraz ze swoją przyjaciółka Jess przez przypadek trafią na aukcję niewolników. Tam dziewczyna pod wpływem dziwnego impulsu wylicytowała Kowala, które jest, według zapewnień aukcjonera, świetnym kowalem i śpiewakiem. Gdy chłopak trafia do domu arystokratki wszystko zaczyna się zmieniać, zwłaszcza ona. Bardzo zbliża się do niewolnika chociaż wie, że nie powinna. Jak to się skończy? Dlaczego ten chłopak tak działa na dziewczynę? Czy reputacja jest ważniejsza od uczuć? I kto tak naprawdę ma rację?

Od momentu gdy na rynek wydawniczy trafił "Pojedynek" był na niego wielki szał. Wszyscy zachwycali się cudowną okładką i świetną historią w środku. Jakoś na początku nie byłam do niej przekonana, ale gdy pojawiła się druga część no to już coś mnie tchnęło, a gdy moja koleżanka ją kupiła to postanowiłam od razu, gdy tylko będzie to możliwe, pożyczyć ją i przekonać się sama, co kryje się na kartach tej powieści. A co tu znalazłam...?

Przede wszystkim świetnie wykreowany świat! Powiedzmy, że świetny, bo niewolnicy raczej nie są z niego zadowoleni. No ale ten cały taki średniowieczny klimat, zamki, bogactwa, piękne suknie, bale i wszystko czego dusza zapragnie. A z drugiej strony niewolnictwo, podział ludności na arystokrację i plebsów, wojna. Pani Rutkoski bardzo dokładnie  wszystko opisała, więc łatwo można się odnaleźć, a fani historii będą w siódmym niebie :D (tak jak ja ♥)

Historia z opisu może wydawać się oklepana i zanana z innych książek, jednak nic z tych rzeczy! Im dalej leci akcji powieści tym bardziej staje się ona wyjątkowa. Poza tym kto z nas nie lubi czytać książek o zakazanych miłościach? o sekretnych gestach, które rozumieją tylko kochankowie, o próbie bycia blisko mimo przeciwności? Tym bardziej, że tu chodzi o wysoko ustawioną arystokratkę i niewolnika. Historia pełna uczuć, kłótni, sekretów, kłamstw i niedomówień. Wszędzie da się wyczuć intrygi, knucia i zdrady. Powieść, która trzyma od samego początku do końca.

Bardzo dziwne zrobili na mnie wrażenie bohaterowie tej powieści. Była tu bardzo szeroka gama najróżniejszych charakterów, ale główne postacie kochałam i nienawidziłam jednocześnie. Rozumiem jedna osoba wywiera na mnie takie odczucia, ale żeby aż dwie? To trochę dziwne :D Ale o co mi chodzi. Kestrel to bardzo mądra i utalentowana dziewczyna. Znakomity strateg, świetnie gra na fortepianie, jest niepokonana w kły i żądła, żeby ją oszukać trzeba nie lada wysiłku i no oczywiście znakomicie radzi sobie z łamigłówkami. Czego tu więcej chcieć? Z drugiej strony działa impulsywnie, jej przemyślenia są czasami żenujące jak "och kocham go, ale nie powinnam, ale jak mnie całuję to oddaję mu się do reszty, a później go zostawiam", gdzie w tym logika? I łatwo wchodzi w różnego rodzaju układy, wyzwania itp. Za to Kowal wnerwiał mnie swoją zmiennością względem dziewczyny, kurcze raz jest dla mniej miły, szczery no i ogóle dobrze się zachowuję, a zaraz odchodzi bez słowa i tydzień jej unika jak ognia. Czy tak trudno się określić? Do tego ta jego mała tajemnica.. Jak? Jak on mógł coś takiego zrobić?! A później tak się jeszcze zachowywać, to ja już nie rozumiem...

Powiem Wam szczerze, że nie wiedziałam co mnie czeka zaczynając tą historię, bo jedyne co wiedziałam, to to że będzie tu zakazana miłość i tyle. A nie tylko ona jest tu ważna, bo jest tu też ukazana relacja córka-ojciec, który chce by dziewczyna zaciągnęła się do wojska i przy każdej możliwej okazji próbują ją przekonać. Do tego niesprawiedliwość społeczna, gdzie Herrańczycy to tylko niewolnicy, którzy woleli się oddać w niewolę niż walczyć o swój kraj. No właśnie wojna.. odgrywająca bardzo ważną rolę w książce, choć nie zawsze pozytywną ale jednak.

Podsumowując "Pojedynek" rozpoczyna bardzo intrygującą trylogię. Pełna kłamstw, zdrad i niedomówień historia. Na tle zamków, podziału społecznego, pięknych sukni, bali,  niewolnictwa, buntów, a pośrodku tego dwoje kochanków, których nie powinno łączyć nic, a jednak... Tylko jak to się skończy? Sama jestem bardzo ciekawa i muszę szybko przeczytać drugi tom, bo pierwszy zakończył się tak zaskakująco, że zastanawiam się jak to mogło się stać? A Wy czytaliście już "Pojedynek"? Jakie są Wasze odczucie co do lektury, a jeśli nie to czy zamierzacie?

"Pojedynek"| "Zdrada"| "The Winner's Kiss"

ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka