Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powstanie warszawskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powstanie warszawskie. Pokaż wszystkie posty

#214 Wszystko zaczęło się o godzinie W...- "Pocztówki z Powstania" ♥


Powstanie Warszawskie to temat rzeka. Każda osoba, która je przeżyła ma swoją historię, swój skrawek, który stworzy całość. Każda kolejna to właśnie taki skrawek, który pomaga ludziom uświadomić sobie jak wielkie znaczenie miało powstanie i do jakich czynów ludzie byli zdolni, by odzyskać niepodległość.

#42 "Smak chleba docenia się dopiero, gdy jest się naprawdę głodnym."- "Dziewczyny z Powstania" Anna Herbich ♥

Welcome in City of Books! ♥
Na samym początku bardzo, bardzo, bardzo przepraszam za tak długą nieobecność na wszelkich social mediach, no ale cóż technikum to już nie przelewki ciągle sprawdziany diagnozujące z gimnazjum, kartkówki i odpytywania. Nie mam na nic czasu ;-; Zaniedbuje czytanie, bloga, znajomych i hobby... Jednak powoli już wpadam w ten rytm do nauki, więc już powoli ogarniam wszystko i dlatego dziś piszę kilka postów na zapas :D Tak w ogóle to właśnie piszę dla Was mój 100 post na blogu! jeju nawet nie wiecie jak się cieszę, że tak długo już tu jestem! ♥ No, a dziś nadrabiam wakacyjne recenzje, tak więc zapraszam Was do recenzji "Dziewczyny z Powstania" ♥

Autor:  Anna Herbich

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Seria: Prawdziwe historie

Liczba stron: 320

Data premiery: 19.05.2014r.

Moja ocena: 8/10



Opis:
1 sierpnia 1944 roku w Warszawie było pół miliona kobiet. Wiele z nich poszło do Powstania jako sanitariuszki, łączniczki, część chwyciła za broń. Wszystkie walczyły o przetrwanie. Panienka z dobrego domu w myślach powtarzała: „Boże, spraw, abym wytrzymała tortury”. Matka, która urodziła tuż przed godziną „W”, kołysała dziecko w rytm wybuchających bomb. I ośmioletnia Helenka, prowadzona na pewną śmierć. „Mamo, ja nie chcę umierać” – szeptała.
Przez 63 dni heroicznej bitwy walczyły, bały się, śmiały, kochały, opłakiwały bliskich. Mężczyźni stwierdzili: „Ojczyzna jest pierwsza. Musicie sobie jakoś radzić”. Kobiety zostały same, w obliczu dramatycznych dylematów. Włożyć coś do garnka czy kupić bandaże dla rannych? Jak zginę: z głodu czy z rąk Niemców? Ale pytanie, czy warto walczyć, w ogóle nie przychodziło im do głowy. Bo odpowiedź była tylko jedna. 

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka