#490 "To cudowne uczucie mieć świadomość, że ktoś dzięki tobie się uśmiecha."- "Na szczycie. Właściwy rytm" ♥

 

Sed musi poradzić sobie z kompletnie nową sytuację. Z dnia na dzień zostaje ojcem dwójki dzieci i musi jakoś sobie z tym poradzić. Nie dość, że stracił swoją miłość życia, to jeszcze spadły na niego nowe obowiązki. W zespole powstają nowe kłopoty, a nie ma osoby, który potrafiłaby to wszystko ogarnąć. Wszystko się komplikuje, a problemy tylko się piętrzą. Czy stare rany się zbliźnią? Czy dostanie drugą szansę? Jaka jest szansa na odnalezienie właściwego rytmu?


Końcówka trzeciej części dała mi nadzieję, że ta seria ma jeszcze szansę podbić moje serce. Na szczęście z każdym kolejnym tomem jest coraz lepiej i widać jak Kasia poprawiała swój warsztat z każdą kolejną powieścią. Tą czytało mi się ze wszystkich najlepiej, najprzyjemniej i najszybciej. Ogólnie biorąc pod uwagę to, że jest to czwarta część, nie chce zbytnio opowiadać o szczegółach, bo mogłabym coś zdradzić. Mam nadzieję, że nie będziecie przez to źli.


W tej powieści bohaterowie trafiają na nowe przeciwności. Muszą zmierzyć się z konsekwencjami swoich wcześniejszych decyzji. Są zmuszeni przemyśleć swoje zachowanie i podjąć nowe środki by ponownie być szczęśliwi. Tylko czy będą potrafili sobie nawzajem zaufać. Czy rany zadane wcześniej będą w stanie wybaczyć i zacząć od nowa? Czy zespół przetrwa?


Bohaterowie także zaczęli zachowywać się bardziej logicznie. Wreszcie zaczynają dostrzegać problemy, które dla czytelnika były oczywiste, a oni to bagatelizowali. Nie rzucają się na siebie przy pierwszej lepszej okazji i wiedzą, że takie zachowanie nie jest dobre i jednak to powinno mieć jakąś podstawę. Wreszcie inne rzeczy zaczęły być dla nich ważne, a nie tylko seks. Widać ich progres i logiczne myślenie, szkoda, że trzeba było na to tyle czekać.


Tak jak wcześniej wspominałam, tą część czyta się najlepiej obecnie ze wszystkich. Ma najwięcej sensu, problemy bohaterów są bardziej realne i łatwiej można w nie uwierzyć. Jednak dalej nie rozumiem faktu, że praktycznie każdy facet, który poznaje Reb chce się z nią przespać lub zgwałcić. Ilość razy, w których jest taka sytuacja jest na pęczki i aż do przesady. Mimo tego jednak tutaj jest najwięcej sensu i najbardziej spójne to jest.


Podsumowując Właściwy rytm to obecnie mój ulubiony tom z tej serii. Jest napisany o wiele przyjemniejszym stylem, bohaterowie przechodzą w pewien sposób metamorfozę i wszystko ma więcej sensu. Także jeżeli zaczęliście czytać tą serię to dajcie jej szansę i kontynuujcie. Im dalej tym lepiej sprawdza się w przypadku tej serii idealnie.


| Autor: K.N. Haner| Cykl: Miłość w rytmie rocka (tom 4)| Wydawnictwo: Novae Res| Data wydania: 24.10.2017| Liczba stron: 464| Gatunek: obyczajowa, romans| Moja ocena: 7/10|


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Novae Res! ♥



Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka