06# "Ten uśmiech mógłby wygrywać wojny i leczyć raka."- czyli "19 razy Katherine" John Green ♥

"Książki to notoryczni Porzucani: gdy je odkładasz, mogą na ciebie czekać wiecznie, a gdy poświęcasz im uwagę, zawsze odwzajemniają twoją miłość".

 Tak jak wcześniej wspominałam w podsumowaniu marca dzisiaj recenzja "19 razy Katherine" Johna Greena :)

tytuł oryginału:  
An Abundance of Katherine's


wydawnictwo: 
Bukowy Las
 
data wydania: 
4 czerwca 2014
 
liczba stron:  

304
  
Opis:
 
Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine, ale czy tylko... A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show "Sędzia Judy". Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika...
 
"Jaki sens ma życie, jeśli człowiek nawet nie próbuje zrobić czegoś godnego uwagi?"



Jest to moja trzecia przeczytana książka tego autora i powiem szczerze, że uwielbiam jego twórczość ♥. Potrafi dokładnie wcielić się w główne postacie, czyli nastolatków i w twórczy sposób przejrzeć ich myśli i zachowania. Za co go bardzo podziwiam *.* 
 
"Cudowne dzieci bardzo szybko uczą się tego, co inni już wiedzą, geniusze zaś odkrywają to, czego nikt inny jeszcze nie wie. Cudowne dzieci kują, geniusze tworzą."


Colin czyli główny bohater zostaje rzucony przez swoją Katherine, jego 19 dziewczynę o tym imieniu. Jest tym bardzo załamany, bo uważał ją za wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju.Jego przyjaciel Hassan zabiera go z rodzinnego miasto na przygodę życia. Trafiają do Tennessee, tam poznają okolicznych mieszkańców, znajdują mieszkanie i pracę. Jednak takie szczęście nie zaklei złamanego serca :/...Odkrywają, że Gutshot skrywa kilka tajemnic. Lindsey, córka właścicielki fabryki sznurków do tamponów pomaga im lepiej poznać miasteczko. Dziewczyna jednak jest bardzo skryta w sobie a jedynej osobie której ufa i wyjawia kilka tajemnic nie jest jest chłopak Colin Drugi (CD), nie mama, tylko nasz biedny porzucony Colin. Chłopak bardzo zbliża się do dziewczyny. Colin przez większą część książki próbuje opracować matematyczny wzór, dzięki któremu można będzie przewidzieć ile będzie trwał związek i kto będzie Porzucającym i Porzuconym.

"Jeśli człowiek zachowuje się jak kameleon przez całe życie, w końcu nic, co go dotyczy, nie jest już prawdziwe."

Ogólnie jest to książka o wartości przyjaźni i rodziny. O tym jak ważne jest pogodzenie  się z własną naturą. Colin pod wpływem przyjaciół pokonuje swoje lęki, zaczyna być bardziej otwarty do ludzi i opowiada historie, które zawierają przygodę, wątek miłosny i morał :D jak to podkreślała Lindsey :3. O właśnie jeszcze o tym, że nie wygląd jest ważny, a charakter mowa tu oczywiście o pulchnym Hassanie XD oraz, że nie każdy jest tym za kogo się podaje.Czego najlepszym przykładem jest Lindsey w zależności z kim się widzie przybiera inną maskę. Przy chłopaku jest urocza i słodka, dla mamy spokojna i uprzejma, a przy znajomych szalona i zwariowana. Dopiero przy Colinie jest sobą i otwiera się przed nim. Jest to bardzo wartościowa książka, w  sumie jak każda Greena :3 

"Ja nie chcę się wychylać, bo jak zaczynasz latać wyżej niż inni, to zaraz cię ustrzelą."

Serdecznie polecam i piszcie mi co Wy o niej sądzicie :)



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka