#158 "Czasami trafiamy na dno tylko po to, by się od niego odbić."- "Arktyczny dotyk" ♥


Layla próbuje na nowo poukładać swoje życie. Wydarzenia które jej się przytrafiły i jaką cenę musiała za to ponieść są ponad jej siły. Dziewczyna nie wie co ze sobą zrobić. Jednak nie może zaznać spokoju, ponieważ jej moc zaczęła ulegać zmianie, strażnicy przestali jej ufać, a pewnej nocy pojawia się osoba, która podobno na zawsze zniknęła...


Ognisty pocałunek wrył mnie w fotel, a zwłaszcza końcówka. Byłam bardzo ciekawa by poznać dalsze losy Layli. A po tym tomie jestem mega szczęśliwa, że już idzie do mnie przesyłka z kolejnym tomem!!

Arktyczny dotyk moim zdaniem przechodzi syndrom drugiego tomu. Ponieważ tutaj główny wątek, czyli pojawienie się czegoś schodzi na drugi plan, a na pierwszy wychodzą rozterki sercowe głównej bohaterki. Po tej lekturze naprawdę mam dość książek miłosnych!


"Miłość to dziwny twór, każdy jej pragnie, każdy chce ją zdobyć i zrozumieć tylko po to, by później odkryć, że była jedynie namiastką prawdziwego uczucia."


Layle jak w pierwszym tomie polubiłam, tak teraz tylko toleruję. Jej problemy Roth czy Zayne były straszliwie męczące i nużące, zwłaszcza jak ona była za osobą z którą ja nie chce żeby była, ale to szczegół :D Nie ważne było, że coś grasowało i zamieniało ludzi, bo przecież ona musiała pomyśleć kogo by wolała... O Zayne nawet nie chce nic pisać, bo jak wspominałam przy recenzji poprzedniego tomu, ale nie lubię tego gościa bardzo! No i jest jeszcze wzmianka o Rothe i Abbocie, ale o nich też nie chce pisać, bo mogę coś Wam zaspojlerować, a tego nikt nie chce :D

Pomimo "problemów" głównej bohaterki książkę czytało mi się w miarę szybko i przyjemnie (a czytałam ebooka). Akcji było sporo, a nieoczekiwany zwrot na samym końcu wbił mnie w łóżko! I jak kończyłam ją o 23 to gdzieś do 1 w nocy, leżałam i zastanawiałam się co stanie się w kolejnym tomie! Fabuła jest świetnie skonstruowana i wciąga od pierwszej do ostatniej strony.


"- Myślisz, że jesteś zła? Pieprz to. Bądź zła."


Dlatego jeżeli przeczytaliście Ognisty pocałunek to warto sięgnąć po kontynuacje, by przekonać się jak autorka dobrze pisze. I pomimo tych rozterek miłosnych miło spędziłam czas z książką i Wam ją serdecznie polecam! Dajcie znać czy czytaliście już książki z trylogii Dark Elements, a jeśli nie to czy zamierzacie?

Autor: Jennifer L. Armentrout
Tłumaczenie: Katarzyna A. Dyrek
Wydawnictwo: Filia
Seria: Dark Elements (tom 2)
Data wydania: 08.06.2016r.
Liczba stron: 464
Gatunek: fantastyka 
Moja ocena: 8/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:


ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka