Nie mogłam się doczekać kontynuacji Łączki. Sytuacja Werki nie jest lekka i przyjemna, dodatkowo perspektywa tego, że dzieje się to w czasie pandemii jeszcze bardziej uderza. Przemyślenia dziewczyny są dojrzałe i jak najbardziej adekwatne do sytuacji.
Bohaterów mamy mniej niż w poprzedniej części, ponieważ część postaci postanowiła się odsunąć od Werki. Dziewczyna czuje się niesamowicie samotna, jej stabilne życie zostało wywrócone do góry nogami. Cieszy mnie fakt, że postanowiła skorzystać z profesjonalnej pomocy i nie pozwala się pochłonąć smutkowi. Matka i brat dziewczyny zachowują się jak na sytuację przystało. Są wspierający, kochani i widać, że są dla siebie najważniejsi. No i mamy jeszcze dziadka, który jest bardzo mieszaną postacią. Na pierwszy rzut oka wydaje się świetny, ale czuję, że tam tych tajemnic jest o wiele więcej.
Czyta się ją błyskawicznie i łatwo się wkręcić. Tutaj jest więcej przemyśleń bohaterki niż akcji czy dialogów, ale nie żałuję. To też było potrzebne. Druga połowa ma już więcej wydarzeń i pojawia się nowa postać, która może o wiele więcej namieszać w przyszłości. Wyjazd w góry zaskakuje i wprowadza coś nowego do całej fabuły. Realizmu magicznego kompletnie się nie spodziewałam, ale jestem ciekawa jak to zostanie rozwinięte w kolejnej części.
Dlatego jeżeli macie ochotę na dojrzałą młodzieżówkę, która nie posiada mnóstwa głupotek, tylko przedstawia rzeczywiste możliwe problemy młodych dorosłych to jest to historia zdecydowanie dla Was. Nie będziecie się przy niej nudzić, może zmobilizuje niektórych do przemyśleń, a na pewno czegoś nauczy. Szukanie siebie w dobie internetu nie jest proste i warto o tym pamiętać oraz być wyrozumiałym dla tych ludzi. Wartościowa, wciągająca i pochłaniająca tymi słowami mogłabym określić Łączka. Zimny oddech!
| Autor: Wanda Siubiela| Wydawnictwo: Gaja| Data wydania: 27.01.2026| Liczba stron: 292| Gatunek: literatura młodzieżowa| Moja ocena: 9/10|
Za powieść i możliwość patronowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Gaju oraz Wandzie Siubieli! ♥
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz