#433 "Gdzie miejsce na radość w twoim idealnie zaplanowanym, zaprojektowanym, wypełnionym zasadami życiu?"- "Diabeł ubiera się u Prady" ♥


Każdy powinien znać tą historię, Andrea pochodzi z małego miasteczka i w Nowym Jorku chce spełnić swoje dziennikarskie marzenia. Dziwnym trafem zostaje asystentką w prestiżowym magazynie modowym. Szybko się przekonuje się, że jej szefowa "jest z piekła rodem". Dziewczyna musi przetrwać rok by mieć jakiekolwiek szanse na prace w wymarzonym zawodzie. Zostaje służką, która ma wszystko wiedzieć i umieć załatwić nawet coś niemożliwego. Czy da radę wytrzymać rok? Czy sławna Miranda jest taka naprawdę zła czy tylko ukrywa coś pod tą maską?



Ekranizację tej książki oglądałam już nieraz i naprawdę lubię ten film, dlatego byłam bardzo ciekawa jak wyszedł pierwowzór. I no stety niestety osobiście bardziej podobał mi się film, ale już się tłumaczę.

Po pierwsze w książce mamy wspomnianych naprawdę wiele znanych postaci, marek i tytuły magazynów związanych z modą. Przez co łatwo się pogubić i kompletnie stracić wątek. Pewnie książka obraca się w tym temacie i autorka świetnie się do tego przygotowała, jednak no było tego trochę za dużo i nie będę zaprzeczać, że przez to, część tekstu omijałam.

Co do bohaterów to w książce Miranda od początku do końca była dla mnie nieznośna. To wredna baba, która myśli tylko o sobie i nikogo nie szanuje. Jest wredna i podła i czasami wymaga wręcz nieosiągalnego. To było bardzo irytujące. Skoro jest znana i jej głos się liczy to wszystko jej wolno, a pracownicy chodzą za nią jak marionetki. Zaś Andrea była taka bezpłciowa. Nie miała charakteru i ogólnie niczym się nie wyróżniała. Łatwo można było na nią wpłynąć i ona tego nie widziała. Po prostu była dla mnie kompletnie obojętna.

Co mnie jeszcze denerwowało to styl pisania, bo nie był on zbyt lekki i dopiero w połowie tak naprawdę się wciągnęłam by śledzić dalsze wydarzenia. Do tego ciągle powtarzające się zdanie "niejedna dziewczyna dałaby się się za to miejsce zabić", zdecydowanie niejedna i dlatego żadna nie wytrzymywała z nią dłuższej niż rok. No ogólnie początek był naprawdę ciężki.

Podsumowując ja wiem że pojechałam po tej książce i co chwilę narzekałam, ale nie potrafiłam dać jej bardzo niską notę, ponieważ mam do tej historii sentyment i ogólnie jak już się wciągnęłam to nie było aż tak źle. Dla mnie film był o tyle lepszy, że pokazywał najważniejsze wątki, aktorzy dali życie postaciom i ogólnie nie powtarzali co chwila nazwy marek czy magazynów. Dlatego jeżeli podobał Wam się film to po książkę sięgnijcie, bo trochę inaczej spojrzycie na tą fabułę, a jeśli nie, to aż sama się dziwię, że to sugeruję, ale obejrzyjcie lepiej film, a inną lekturę sobie wybierzcie.

| Autor: Lauren Weisberger| Wydawnictwo: Albatros| Tłumaczenie: Hanna Szajowska| Cykl: Diabeł ubiera się u Prady (tom 1)| Data wydania: 01.03.2018| Liczba stron: 448| Gatunek: obyczajowa, romans| Moja ocena: 5/10|

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros! ♥

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka