#431 "Ja rozumiem, że uprałaś obrus i firanki, ale kota też?"- "Jaga" ♥


Jarogniewa to dziewczyna, która zawsze się buntuje. Gdy dowiedziała się, że jej babcia zmarła, postanowiła, że przeprowadzi się do jej domu i przejmie funkcje szeptuchy we wsi. Jej przyjazd nie był wesoły. Mieszkańcy jej nie ufali, dom został okradziony, no i brak funduszy. Dodatkowo pomimo funkcji szeptuchy, dziewczyna nie wierzy, że bogowie naprawdę istnieją i ukazują się ludziom. Jednak czy to prawda? Co się działo z Babą Jagą zanim stała się szeptuchą? Jak wyglądały jej początki? Jakie potwory staną na jej drodze?


Baba Jaga to jedna z ulubionych postaci z serii Kwiatu paproci, wcale mnie nie dziwi, że autorka postanowiła napisać historię, gdzie ona będzie główną bohaterką. Ciągle w serii było wspominane, że Jaga w młodości szalała i nie była grzeczną szeptuchą. Tylko co ona robiła? Co ją spotkało w młodości?

Niestety, dla mnie ta książka nie była satysfakcjonująca. Po tylu wspomnieniach i nawiązaniach sądziłam, że to będzie wielkie bum. Ale po skończeniu powieści nie czułam, że to było to coś. Niektóre rzeczy zostały wyjaśnione i pokazały jej początkowe znajomości z Mszczujem, ale jednak nie pokazywało jak Jaga była szalona i miała tak dużo wspólnego ze Swarożycem.

Jaga jako główna bohaterka to typowa buntowniczka, która uważa, że bogowie to jakieś zabobony, a przepisy szeptuchy to zamydlanie ludziom oczu i straszenie ich. Jednak szybko została sprowadzona na ziemię, ponieważ ta wieś jest wyjątkowa i magiczna. Od początku dziewczyna miała pod górkę, a ludzie ze wsi nie chcieli jej zaufać. Była sfrustrowana, zła i nie wiedziała co robić by zmienić swój los.
Za to o wiele bardziej spodobał mi się Mszczuj. Tutaj był młody i pełen zapału, zapowiadał się na świetnego żerce. Żałuję, że było go tak mało, ale i tak cieszyłam się, że mogłam go poznać i zmienić o nim zdanie.

Książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, tak samo jak poprzednie tomy. Ta powieść jest krótsza od innych książek i dlatego można ją pochłonąć jeszcze szybciej niż Szeptuchę. Dzieje się w niej dość dużo, by było ciężko się od niej oderwać i dlatego tak szybko ją pochłonęłam.

Podsumowując ta książka niestety mnie zawiodła. Była ciekawa i czerpałam z niej przyjemność, ale nie zostałam usatysfakcjonowania po jej skończeniu. Jaga nie została przedstawiona jako tak szalona, jak wcześniej ją przedstawioną. Była podobna do Gosi, chociaż nie miała takiego wielkiego stracha przed owadami i wsi, ale jednak charakterem i wydarzeniami. To miły dodatek do serii, ale na Waszym miejscu nie nastawiałam się na historię pełną ciekawych, śmiesznych i intrygujących epizodów. Jeżeli przeczytaliście serię Szeptuchy to nie stracicie wiele, jeśli z tą książką  się nie zapoznacie.

| Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk| Cykl: Kwiat paproci (tom 0.5)| Wydawnictwo: W.A.B.| Data wydania: 15.05.2019| Liczba stron: 413| Gatunek: fantastyka| Moja ocena: 6/10|


Za książkę dziękuję Wydawnictwu W.A.B.! ♥


Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka