139 "Los jest naszym wrogiem, ale prawdziwie niebezpieczny jest czas"- "Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem" ♥




Violet po zerwaniu z chłopakiem, ma załamanie nerwowe. Ciągle imprezuje i akcja książki rozpoczyna się, gdy dziewczyna czeka na przyjaciółkę, by pójść do klubu. Zbiegiem okoliczności główna bohaterka zostaje świadkiem wielkiej rzezi, gdzie ginie ponad 30 osób. Przywódca jednego gangu zauważa ją i porywa. Jak się okazuje on jest wampirem, a ona jego zakładniczkę, która albo stanie się jedną z nich, albo spędzi resztę życia w więzieniu...



Tę książkę miałam u siebie już jakiś czas, jednak nigdy nie ciągnęło mnie do książki o wampirach. Po Zmierzchu jakoś przeszła mi ochota na czytanie powieści o krwiopijcach. Jednak przełamałam się i nie żałuję!

Akcja rozpoczyna się już od pierwszych stron. Od razu jesteśmy wciągnięci w wir wydarzeń. Wraz z bohaterką poznajemy różne wymiary, zwyczaje wampirów i ich politykę. Wszystko kręci się wokół księcia Kaspara i Violet. Tylko jak to się skończy?

Bardzo wielkim atutem tej książki są bohaterowie. Violet czasami rozwalała swoimi tekstami na maksa! Nie bała się wampirów i w żywe oczy obrażała ich. Była odważna i miała ten swój charakterek. Za co bardzo ją polubiłam. Kaspar jakoś niczym mnie nie zaskoczył z charakteru. Jakoś wiedziałam co będzie robił w danym momencie, bo takich złych chłopców jest na potęgę w literaturze. Jednak polubiłam go jak każdą taką postać ♥ Fabiana nie lubiłam od początku, bo coś mi w nim nie pasowało. Reszta postaci jakoś mi nie podpadła lub nie podbiła mojego serca, ale miała ciekawy wpływ na akcję, jak król czy Cain (który też rozwalał system!)

Akcja z każdym rozdziałem nabiera rozmachu. Co chwila dowiadujemy się czegoś nowego, pojawiają się nowi sprzymierzeńcy i zdrajcy. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć co za chwile się stanie! Dlatego czytało się ją bardzo szybko i przyjemnie. Tu nie ma czasu na nudę!

Dlatego, jeżeli chcielibyście poczytać książki o wampirach, a nie wiecie od jakiej zacząć, to z ręką na sercu polecam Kolacje z wampirem. To historia o przetrwaniu, walce, przeznaczeniu, śmiałości i miłości. To naprawdę dobra książka na jesienne dni. I cieszę się, że dopiero teraz poznałam losy tej dwójki, bo nie wiem jak bym wytrzymała wiedząc, że to ma wiele tomów, a w Polsce są tylko dwa ;-;. Dajcie znać czy czytaliście już tę książkę lub czy zamierzacie :)

Moja ocena 8/10

ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka