#138 Magia, wybraniec i wampir!- "Nie poddawaj się" ♥


Simon rozpoczyna ostatni rok w szkole magii. Jest wybrańcem, który ma pokonać największego wroga i ocalić cały magiczny świat. Jednak nie jest to takie proste jakby się wydawało. Co zrobi Snow by spełnić oczekiwania innych?


Od razu uprzedzam, że ta recenzja będzie bardzo nieogarnięta, bo ja mam problem z recenzją tej książki...

"Nie poddawaj się" to historia Simona Snowa, znanego Wam z powieści Fangirl. Jest to fanfick, który pisała Cath. Jednak mam do Was pytanie, czy ten opis nie przypomina Wam pewnej historii, którą pewnie wszyscy książkoholicy znają z książek lub filmów?

 Tak, ta historia przypomina bardzo Harry'ego Pottera. I z tym miałam największy problem podczas lektury. Zamiast Simona, Baza i Penelope, ja wyobrażałam sobie Harry'ego, Draco i Hermione.

Historia Simona, który ma ocalić świat, bo jest potężniejszy niż inni, to już było. Arcy wróg, który uparł się na głównego bohatera aby go zniszczyć, to już też było. Trójka głównych bohaterów, było. Jak widzicie w książce nie znajdziecie nic co by Was zaskoczyło.

Bohaterowie tej powieści są ciekawi i to jeden z niewielu plusów tej książki. Simon to taka typowa niezdara, mimo że się stara rzadko co mu wychodzi. Za to jest lojalny, kochany i uroczy. Baz za to jest specyficzny, bo raz jest zarozumiały, arogancki i wszystkimi gardzi, a zaraz potrafi współczuć i pocieszać. Penelope jednak polubiłam najbardziej, za jej bystrość, inteligencję i charakterek! ♥

Jeżeli czytaliście książki Rainbow Rowell to wiecie, że umie ona tworzyć mocne punkty kulminacyjne i tu właśnie był bardzo mocny ten punkt, jednak jest pewno "ale",książka ma ponad 500 stron, a ta prawdziwa akcja zaczyna się na 400 stronie, a do tego czasu wszystko ciągnie się, wlecze i czasami mamy ochotę książkę rzucić w kąt. Jednak dla samego końca warto przebrnąć przez początek! A moje drugie "ale" to to, że ja już na 300 stronie przewidziałam o co chodzi i jak może się to zakończyć.

Dlatego reasumując, jeżeli jesteście fanami Fangirl i podobały Was się fragmenty ze Snowem i Bazem to polecam Wam tę książkę. Jeżeli za to, tak ja mi, średnio się ona podobała to nic nie stracicie nie czytając tego. A Ci co nie czytali Fangirl i Ci co chcieliby zobaczyć jak autorka poradziła sobie z powieścią fantazy, niech spróbują. Na pewno miło spędzicie z tą powieścią czas, bo czyta się ją lekko i przyjemnie, dodatkowym plusem jest zmienna narracja. Dlatego sami przekonajcie się czy to książka dla Was czy nie :)

Moja ocena: 7/10

 Za mój egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska! ♥
ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka