#17 "Czekając na Gonza" Dave Cousins ♥

Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją, a mianowicie "Czekając na Gonza". Jest to bardzo przyjemna książka, przy której może spędzić fajnie czas :) Zapraszam!

Autor:



Wydawnictwo: YA! 



Data wydania: 27 sierpnia 2014



Liczba stron: 284

Kategoria: Literatura dziecięca

Moja ocena: 7/10 





Opis: 
 Historia młodej dziewczyny, która zachodzi w ciążę. Chłopak znika, zaś główna bohaterka postanawia urodzić dziecko. Młodszy brat bardzo wspiera siostrę. Powieść o dojrzewaniu, o pięknych relacjach w rodzinie, zabawna, ujmująca historia.

Co nie co o  autorze:


Dave Cousins to, tak zwany, człowiek renesansu. Pisze książki, wiersze, scenariusze, koncertuje z zespołem, planował zostać astronautą, studiował sztuki piękne i pracował w studiu graficznym.Bardzo polubiłam za to autora, bo sama wiem jak to jest mieć wiele pasji naraz. Jego debiutem było "15 dni bez głowy", również wydane przez Wydawnictwo YA!

Coś o fabule:
Oz przeprowadza się z Londynu do małej wsi w Szkocji. Bardzo mu się to nie podoba, ale cóż może na to poradzić. Mam całkiem normalne i spokojne życie. Pełną rodzinę, denerwującą siostrę, kilku kolegów z nowej szkoły i kilku wrogów. Możne się wydawać, że wszystko jest okey jednak wszystko zmienia się gdy Oz podejmuje kilka nietypowych decyzji: a) dorysowuje wąsy na zdjęciu dziewczyny, która jest postrachem w szkole, b) odczytuje smsa siostry. Wtedy dopiero zaczyna być ciekawie. Ponosi konsekwencje swoich czynów w dość ciekawy sposób.

Co znajdziemy w książce:
Jest w niej poruszane kilka problemów.
* ciąża w młodym wieku, chęć usunięcia jej. Jak ważne wtedy są uczucia chłopaka do ciężarnej dziewczyny,
* jak trudno żyje się teraz dzieciom w szkole, jak bardzo ogranicza się osoby, które chcą być oryginalne i wyjątkowe. To jest straszne, że jak ktoś jest wyśmiewany za coś co akurat on lubi, np. śmieją się z kogoś, bo czyta książki na przerwie, a nie gra w piłkę z kolegami.
* dobre rodzinne więzi, rodzice, którzy kochają swoje dzieci, pomagają im gdy mają kłopoty i gdy muszą podejmować trudne decyzje.
* rodzeństwo bardzo podobało mi się to jak zostały pokazane stosunki brata i siostry, jak na początku ciągle ze sobą się kłócili, dokuczali, drażnili itd. a gdy któreś z nich było w potrzebie to drugie starało się zrobić wszystko by tylko pomóc.
* konsekwencje w książce można znaleźć wiele zdarzeń gdybym nie zrobił tego wtedy nie stałoby się to itp.
 
Wady:
* Jedną z takich głównych tej książki jest tytuł, bo jeśli ktoś chce mówić o tej książce i nie chce przy tym spojlerować to dużo na jej temat nie powie, bo samo powiedzenie kim jest Gonzo to jeden wielki i najgorszy z możliwych spojlerów, to tak jakby ktoś czytał jakąś książkę a ja mu bym powiedziała nie potrzebnie ją czytasz, bo główny bohater umrze.
* Dość mało w tej książce się dzieje niby są tam jakieś afery, ale to nie to samo.. 
* Bardzo też żałuję, że nie było w niej żadnej wielkiej miłości nie licząc rodziców do dzieci, a taka miłość mogłaby ożywić trochę tą historię :3

Podsumowując:
Książka jest w porządku, można z niej wiele ciekawych nauk życiowych wyciągnąć. Jest to taka obyczajówka, ale dobra i fajna :D Rozdziały są krótkie i szybko się ją czyta.Ogólnie książka jest podzielona na 3 części i w każdym po kilka krótkich rozdziałów. Miłą książka, odprężająca. Można przy niej odpocząć, uwolnić umysł, odstresować się. Ta pozycja jest najlepsza wtedy gdy przeczytamy książkę, która wywarła na nas skrajne uczucia i nie możemy się po niej pozbierać, to ta idealnie pozwoli wam dojść do siebie. Historia jest skierowana raczej do młodszego czytelnika, bo jest pisana z perspektywy 15 latka o ile pamiętam, ale starsi czytelnicy też znajdą coś dla siebie. Serdecznie Wam ją polecam i do następnego wpisu!
* mam dla Was niedługo recenzje "Endgame" i tag!

ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka