#177 Czy naprawdę jestem winna?- "Wina" ♥

Prawie cały świat przyjął nowe prawo, które głosi o przestępstwie dziedzicznym. Polega ono na tym, że jeżeli twoi rodzice popełnili przestępstwo i nie ponieśli kary, to ona przechodzi na następne pokolenie.  Ant i Mattie są właśnie w takiej sytuacji.



Sam opis tej książki przeraża, a im bardziej zgłębiamy się w to powieść, tym bardziej utwierdzamy się, że ten system jest straszny.

Historia wciąga od pierwszej strony. Poznajemy głównych bohaterów, którzy spędzili w więzieniu już dwa lata. Ich życie nie jest usłane różami, ale dzięki łapówkom można jakoś przetrwać. W więzieniach coś zaczyna się dziać, każdy wyczucia nadciągający bunt, tylko co lub kto będzie tą iskrą, która to wszystko rozpali?

Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że książka jest bardzo dobra. Autor pisze łatwym i przyjemnym stylem. Rozdziały nie są długie, co znacznie uprzyjemnia i przyspiesza czytanie. Poznajemy historię z więzienia jak i z czasów przed zamknięciem. Tutaj dodatkowo też się nie nudzimy, akcji jest tutaj co nie miara.

Za to bohaterowie byli dla mnie jacyś dziwni. Z żadną postacią się jakoś szczególnie się nie zżyłam. Teoretycznie każda postać jest inna i indywidualna, jednak coś mi w nich nie pasowało. Może to, że wszystko im się udawało i wszystko umieli? A może miałam wrażenie jakby byli przerysowani? Najlepszą postacią dla mnie był Jimmy, jednak o nim było bardzo mało :(

Książka daje wiele do myślenia. Ja przez prawie całą lekturę myślałam, jakby to było gdyby takie prawo wprowadzili u nas. Tak pomyślcie: rodzice są złodziejami i uciekają przed prawem, w tej sytuacji porzucają swoje sześcioletnie dziecko i rząd zamiast ścigać rodziców, to zabiera dziecko i ono dopóki nie skończy osiemnastu lat, siedzi w więzieniu! No co to za polityka? Takie dziecko zamiast cieszyć się dzieciństwem, uczyć się, poznawać świat, to kolejne 12 lat spędzi w pustym pomieszczeniu. Będzie musiało znosić ataki fizyczne jak i psychiczne.

Podsumowując, książka jest naprawdę dobra. Cały czas coś się w niej dzieje i ciężko się od niej oderwać. Nie zdziwiłabym się gdyby za kilkadziesiąt lat taki system został by wprowadzony. Książka mocna, dająca do myślenia i zapadająca w pamięć. Polecam serdecznie!


Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski| Wydawnictwo: Zielona Sowa| Data wydania: marzec 2017| Liczba stron: 480| Gatunek: fantastyka| Moja ocena: 8/10|



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa! ♥ 

 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka