#45 "Stare rzeczy są lepsze niż nowe, ponieważ mają swoją historię"- "Piękne Istoty" Kami Garcia, Margaret Stohl ♥


Welcome in City of Books!
Witajcie kochani! Nawet nie wiecie jak cieszę się, że mogę pisać dla Was ten post! Tak mi tego brakowało... To co, że miałam uczyć się matematyki wolę tu coś napisać <3 Tak więc dziś przychodzę do Was z recenzją Pięknych Istot, czyli pierwszej części kronik obdarzonych. ZAPRASZAM!


Autorzy:

Tłumaczenie: Irena Chodorowska

Wydawnictwo: Łyński kamień

Seria: Kronika Obdarzonych

Rok wydania: 05.05.2010r.

Ilość stron: 536

Moja ocena: 7/10



Opis:
 Ethan, bohater powieści, mieszka w Gatlin – małym, nudnym miasteczku w Południowej Karolinie. Jest nastolatkiem, który gra w kosza i umawia się z dziewczynami. Uwielbia czytać i marzy o podróżach po całym świecie. Zwyczajna historia? Zapewne tak, gdyby nie fakt, że Etan ma swoją tajemnicę. Od miesięcy śni mu się ten sam sen. Widzi w nim tę samą dziewczynę, której nigdy nie spotkał.
Pewnego dnia do jego klasy dołącza nowa uczennica. Okazuje się ona… dziewczyną ze snu. Lena zamieszkuje u swojego wuja Macona. Nie pasuje jednak do mieszkańców Gatlin. Inaczej wygląda, mówi, porusza się. Jest bardziej mroczna. Ma też swoją tajemnicę. Nad jej rodziną od pokoleń ciąży straszliwa klątwa, przez którą Lena nie może żyć jak zwyczajna nastolatka.
Ethan zakochuje się w dziewczynie, a ona odwzajemnia uczucie. Zdradza chłopakowi swoją tajemnicę. Aby uratować Lenę i ich miłość, Ethan próbuje znaleźć sposób na uniknięcie tragicznego losu. 





 Współautorka będących na pierwszym miejscu listy "New York Timesa" bestsellerowych cykli "Piękne istoty" i "Niebezpieczne istoty" oraz nominowanych do nagrody Brama Stokera "Unbreakable" i "Unmarked" z serii "The Legion".

Kami dorastała poza granicami Waszyngtonu, nosiła sporo czarnego i spędzała godziny pisząc wiersze w swoim spiralnym notesiku. Jako dziewczyna z południowymi korzeniami, zawsze fascynowała się zjawiskami paranormalnymi.





 Współautorka bestsellerowych cykli "Piękne istoty" (jesień 2009-2012) i "Icons" (wiosna 2013), będących na pierwszych miejscach list "New York Timesa", "PW", "USA Today" i "LA Times".

Pracuje również w przemyśle gier wideo. Niegdyś pracowała dla Activision i Electronic Arts; była jedną z założycielek 7 Studios.





Nie ma co, ale na pierwszy rzut oka uwagę czytelnika przyciąga przepiękna okładka! To jedne z najlepszych okładek książkowych wydanych w Polsce jak dla mnie oczywiście ♥ Wydawnictwo bardzo się postarało i miło z ich strony, że zachowali podobny wygląd do oryginalnych okładek <3



"Motyle w brzuchu. Metafora do bani. Prędzej wściekłe pszczoły."


Dobra koniec tematu o wyglądzie, pewnie bardziej będzie interesowało Was to co znajdziecie w środku, więc już Wam mówię! Otóż historia na samym początku wydaje się oklepana: chłopak gra sobie w koszykówkę, grzeczny, uczynny i lubiący czytać. Pewnego dnia do jego klasy dołącza nowa dziewczyna i oczywiście on musiał się w niej zakochać. Znana historia wszystkim z miliona innych książek, prawda? Jednak nie dajcie się zwieść. Ta nowa dziewczyna jest siostrzenicą starego Macona, który jest podobno przeklęty, więc jak on to pewnie i ona. Życie nastolatków wywraca się do góry nogami, ale nie ze względu tylko na miłość, ale też z powodu dziwnych zjawisk w Gatlin. Lena skrywa przed wszystkimi pewną tajemnicę, którą po pewnym czasie dowiaduje się Ethan. Mimo niebezpieczeństwa chłopak pomaga dziewczynie i coraz bardziej zakochuje się w niej. Wszystko ma się zmienić w szesnaste urodziny Leny, ale czy na pewno? Tak mniej więcej przedstawia się fabuła lektury.  




"Czasami problemy otaczają kogoś ze wszystkich stron i jest ich więcej, niż w ogóle można sobie wyobrazić. A gdy zabrnie się w nie dość daleko, nie pozostaje nic, jak tylko przedzierać się dalej - byle do przodu, żeby dotrzeć na drugi brzeg."



Szczerze powiem, że słyszałam o tej książce wiele pozytywnych opinii i liczyłam na coś serio dobrego, jednak przeliczyłam się. Nie powiem, że była zła, bo tak nie było, ale liczyłam na coś więcej. Najgorsze było zakończenie, które nic nie wyjaśniło, a dało jeszcze więcej pytań!! Też wadą książki jest to, że kartki są cienkie, a druk bardzo mały i ciężko się go czyta. Dłuży się przez to czytanie :/ Jest też bardzo dużo opisów co nie koniecznie umila czytanie.. Poza tymi drobnostkami, do książki nie ma się większych zastrzeżeń. Akcja rozwija się szybko, sprawnie i  prawie cały czas coś się dzieje.



"- Śmiertelnicy. Zazdroszczę wam. Zdaje się wam, że możecie zmienić wszystko, zatrzymać wszechświat. Cofnąć to, co się stało, zanim się zjawiliście. Jesteście takimi pięknymi istotami."


Co do bohaterów.. żadna postać mnie nie zachwyciła. Główny bohater był uparty, nie potrafił ustąpić i za często chciał ryzykować. Czasami jego zachowanie aż irytowało. Lena? Lena na początku odpychała każdego, była strachliwa (w niektórych momentach okey, to było zrozumiałe, zwłaszcza w sytuacji jakiej była, ale czasami przesadzała), była też aż nad to ostrożna. Macon to postać, która mi się podobała: stanowczy, sarkastyczny, kochający rodzinę i skory do poświęceń. Jak na początku go nie lubiłam, tak na końcu pokochałam! <3 Reszta postaci była taka średnia, choć siostra Leny było ciekawą postacią, nie powiem :D

Podsumowując polecam książkę wszystkim fanom fantastyki. Nie miejcie jednak wielkich oczekiwań wobec niej, bo się zawiedziecie jak ja. Historia przedstawiona tu jest skierowana do raczej młodszego odbiorcy tak 12-16 lat. Z niewygórowanymi oczekiwaniami, z neutralnym podejściem książka Was mile zaskoczy i spędzicie z nią miłe chwile. Ja teraz w najbliższym czasie zabiorę się za film i może kolejny post będzie książka czy film? Zobaczymy jak się wyrobię z czasem :3
To już wszystko na dziś! Do zobaczenia w kolejnym poście! :*


ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka