Cześć kochani!
Dziś mam dla Was bardzo miły i raczej niedługi post, bo podsumowanie miesiąca. I szczerze jakoś nie liczyłam na wielki szał czytelniczy, bo ten miesiąc jest zawsze dla mnie najbardziej pracowitym miesiącem, bo zaczynają się poprawki i wielki szkolny szał. A tu wyszło, ze udało mi się przeczytać aż 13 książek? O co chodzi? Może dlatego, że nie są one aż tak grube, ale nie przedłużam i zapraszam do podsumowania!
Zacznę najpierw od książek, których nie mam fizycznie, bo brałam z biblioteki lub czytałam jako ebook.



