#414 "- Ludzie tak uzależnili się od techniki, że bez niej nie potrafią żyć."- "Tropiciel" ♥


Hubert próbuje zmień bieg wydarzeń. Wie co czeka ludzkość od momentu, gdy uchronił przyjaciela przed wybuchającym Luwrem. Chłopak chce zrobić wszystko tak, by jego najbliżsi przeżyli i żeby mógł ich zaprowadzić do Święcima. Nie wszystko idzie z jego przypuszczeniami i na wsi spędza prawie 5 lat. Tam pokazuje, jak zdobywać rzeczy i jest znanym łowcą demonów. Jednak w głębi serca wie, że powinien odnaleźć wioskę, która tyle mu pomogła i nauczyła. Czy chłopak zdecyduje się na odnalezienie wsi ze snu? Kto zginie w tym czasie? Jakie potwory będą się kryć w lasach?



Strażnik naprawdę miło mnie zaskoczył, jak pisałam w recenzji tej książki, dlatego jak najszybciej chciałam zapoznać się z kontynuacją. Łowca pokazuje lukę w pamięci, którą miał Hubert gdy podróżował. Cały jego sen powoli układał się w jedną całość. Jednak jeśli mam być szczera, to ten tom już trochę mniej mi się podobał. Tylko już tłumaczę dlaczego, ponieważ niektórzy mogą moje narzekania uznać za zaletę.
W pierwszej części ciągle była akcja, ciągle snuliśmy z Hubertem przypuszczenia co się wydarzyło, jak znalazł się w tym miejscu i co się stało z jego bliskimi. W drugim tomie zaś mamy powolne rozwianie wszystkich wątpliwości i byłoby to całkiem znośny, gdyby nie dłużyło się to przez prawie 500 stron. Jasne, tutaj też się wiele działo, bo widzimy jak ludzi zmienia cała ta sytuacja. Jak odcięcie od technologii może tak szybko zniszczyć cywilizację, jednak to nie było to samo. Bohaterowie wiele podróżują, poznają wiele nowych osób i potworów. Ich wiedza co chwila się powiększa i rozszerza.

Bohaterowie, cóż co mogę powiedzieć, Hubert był bardziej irytujący niż normalnie. Wiemy że mu się to wszystko przyśniło, ale wkurzał się, że ludzie go nie słuchają. Gdyby postawiłby się na ich miejscu, to zrozumiałby, że chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzyłby że komuś przyśnił się koniec świata i że nagle pojawią się demony. No ale cóż, denerwowało mnie również, że Hubert tak bardzo chciał być bohaterem, zawsze chciał iść na polowania, wszędzie się wyrywał i nie myślał o konsekwencjach. Ale dobra, nie będę aby narzekać na bohatera.
Tak samo jak podczas czytania Strażnika, książkę przeczytałam naprawdę szybko i z przyjemnością. Mimo wszystko byłam ciekawa jak to się potoczy i czy ten sen okaże się prawdą. Końcówka ponownie mnie zaskoczyła, chociaż powoli czułam że tego tego finału wszystko będzie się zbiegać.
Podsumowując Łowca dla mnie był trochę gorszym tomem niż pierwszy. W trzecim dopiero okaże się, jak się wszystko potoczy i skoro ta historia ma mieć 5 tomów, bo aż się boje pomyśleć co będzie czekać bohaterów. Także mimo moich narzekać ja tą serię będę polecać, bo jest warta uwagi. Ciekawa, pełna przygód historia o walce, rodzinie i słowiańskich demonach.

| Autor: Paulina Hendel| Cykl: Zapomniana księga (tom 2)| Wydawnictwo: We need YA| Data wydania: 03.04.2019| Liczba stron: 544| Gatunek: fantastyka| Moja ocena: 8/10|

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu We need YA! ♥

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka