Zastanawiałam się jak ta trylogia zostanie skonstruowana, ponieważ historia Ophelii rozwiązała się w poprzedniej części. Już sam fakt, że główną bohaterką jest Genevieve nie zachwycał mnie, ponieważ uważałam ją za trzpiotkę i trochę nieogarniętą dziewczynę. Jednak jak ją zaczęłam czytać to bujało.
Od razu powiem, to nie była wybitna lektura. Miała mnóstwo głupotek, a główna bohaterka miała więcej szczęścia niż rozumu, a bardziej obrońcę, który wyciągał ją z każdej opresji. Sama ta gra również nie miała niczego wyjątkowego, bo tak naprawdę to była gra w chowanego dla dorosłych z małym miksem w postaci dodatkowych pokoi, gdzie można być zdobyć immunitet. Phantasma miała o wiele bardziej rozbudowany, ciekawszy i mroczniejszy system gry. Za to kolejne warstwy książki, te tajemnice, układy i sprzeciwianie się diabłom to już interesowało.
O bohaterach nawet nie ma co się za bardzo rozwodzić. Genevieve aby utwierdziła mnie w tym, że jest trzpiotką, która lubi pakować się w kłopoty. Rowin to schematyczny męski bohater, który ledwo poznaje bohaterkę i zrobi dla niej wszystko, ale ma swoją mroczną tajemnicę i rodzinę, którą chce uratować. Jego rodzeństwo ma trochę więcej charakteru, ale tak naprawdę minęło może 2-3 tygodnie od jej skończenia i nie pamiętam już ich imion.
Styl autorki jest przyjemny i niezwykle szybko czyta się jej książki. Pomimo schematów i łatwych do przewidzenia akcji, to można było się w nią wkręcić i przyjemnie spędzić z nią czas. I powiem tak, zastanawiałam się, co w będzie w drugim tomie, a po jego skończeniu nie wiem co autorka wymyśliła na trzeci. Można stwierdzić, że wszystkie tajemnice już zostały odkryte i naprawdę nie wiem co miałoby dziać się w finałowym tomie. Niby jest zalążek z diabłami, ale nie wiem jak miałoby się to połączyć.
Także podsumowując, czytałam ją naprawdę w dobrym momencie, kiedy potrzebowałam lekkiej i niezobowiązującej lektury, dlatego ta mnie kupiła. Spodobała mi się jej lekkość, wartości rodzinne w niej przedstawione i potyczki rodzeństwa, chociaż spędzanie urodzin było dziwne... Dlatego jeżeli czytaliście Phantasmę i potrzebujecie lekkiej lektury, to Enchantra przypadnie Wam do gustu. Tylko nie wymagajcie od niej za dużo, bo osobiście określiłabym ją jako fast food- szybka, lekka lektura, która nie odmieni życia, ale da chwilę przyjemności.
| Autor: Kaylie Smith| Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek| Wydawnictwo: Hype| Seria: Wicked Games (tom 2)| Liczba stron: 432| Data wydania: 03.06.2026| Gatunek: romantasy| Moja ocena: 8/10|
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz