#50 "Myślę, że nasz mózg wie, co robi, kiedy każe nam zapomnieć."- "Uwikładnie" Zygmunta Miłoszewskiego ♥

Welcome in City of Books! ♥
Cześć Kochani! No już trochę żadnej recenzji nie pisałam, więc wypadałoby to nadrobić. A dziś recenzja książki z gatunku, który ogólnie rzadko czytam, a mianowicie mam na myśli kryminał. Nie wiem dlaczego, ale nie ciągnie mnie do tego rodzaju książek, bo prawie wszystko przewiduje i nie mam tego zaskoczenia wow i w momencie rozwikłania zagadki wszystkie puzzle układanki do siebie pasują. Podobnie było z "Uwikłaniem", ale co dokładnie mam na myśli zapraszam na dalszą część recenzji :3


Autor: Zygmunt Miłoszewski

Seria: Teodor Szacki

Data wydania: 29.10. 2014r.

Wydawnictwo: W. A. B.

Ilość stron: 304

Moja ocena: 7/10





Opis:
Pierwszy tom znakomitej trylogii o prokuratorze Szackim! Wysoki, szczupły, w nienagannie skrojonym garniturze i wkurzony, że znowu kogoś zamordowano po siedemnastej prokurator zaczyna nowe śledztwo. W klasztorze w centrum Warszawy ginie jeden z uczestników niekonwencjonalnej terapii grupowej, a Szacki wikła się w sprawę, której tajemnic pilnie strzegą siły potężniejsze niż rodzina. 



Teodor Szacki prokurator z ciętym językiem, nienagannym ubiorem i nietypowym myśleniem. Nowym dla niego wyzwaniem stała się sprawa nieżyjącego Henryka Telaka, którego znaleziono w klasztorze, gdzie uczestniczył wcześniej w terapii. Po pierwszych oględzinach i wstępnych dochodzeniach można uznać, że było to samobójstwo,  jednak dla Szackiego to nie jest prawdopodobne i tak rozpoczyna się jego śledztwo, które staje się dla niego nie lada wyzwaniem. Okazuje się, że Telak brał udział w terapii ustawień, gdzie obce osoby są utożsamiane z bliskimi uczestnika, a on musi ustawić bliskich w jakiś sposób. W ten sposób terapeuta może określić to jest powodem problemów chorego. Wychodzi na jaw, że Telak miał wiele problemów i z każdym dniem powiększała się lista osób podejrzanych. Każda z tych osób miała powód do zabójstwa i każdy w mniejszym lub większym stopniu przyczyniła się do jego śmierci. Każdy był w pewien sposób uwikłany w tą sprawę. W między czasie dzięki temu dochodzeniu wyjaśnia się kilka starych i zapomnianych spraw.

Sama postać prokuratora jest bardzo ciekawa z jednej strony poważnym prokurator z ciętym językiem, a z drugiej bardzo nieśmiały i ciągle myślący o swojej rodzinie ojciec. Cały czas nas zaskakuje. Chociaż nie spodobał mi się motyw romansu wpleciony w historię. Teodor często stąpa po cienkim lodzie i naraża się na konsekwencje swoich poczynań. Czasami nadużywa dobroci swoich znajomych by tylko dopełnić swego. Do tego uważa, że przeżył w życiu już wszystko i nic już nie może go zaskoczyć.

W ogóle muszę Wam powiedzieć, że bardzo lubię książki gdzie autor do swoich powieści daje fakty, tak jak tutaj ta terapia ustawień, gdzie by to znać musieli sami się podszkolić i poszukać o tym informacji. Czasami zastanawiałam się jak wyglądają terapie u psychologów/psychiatrów, a tu jest to pięknie opisane i bardzo łatwo można to sobie wszystko wyobrazić.

Co mi się w tej książce nie podobało to fakt, że już po kilku pierwszych rozdziałach miałam przeczucie kto będzie winny, mimo że nie znałam powodu ale sprawcę trafiłam. Rozdziały niektóre też były za mocno przeciągane i mogło się wydawać, że autor specjalnie je wydłużał, przez co czyta się książkę znacznie dłużej.

Podsumowując jak na polską literaturę nie ma co narzekać. Można spędzić z tą książką bardzo przyjemnie czas, można spróbować z prokuratorem rozwikłać kilka zagadek, złapać przestępcę, bać się zbirów, szantażystów. Jeszcze raz polecam, bardzo miła lektura, pełna emocji i zagadek :)

ZACZYTANEGO DNIA ŻYCZĘ! ♥
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka