Tyle czasu czekałam na tą książkę. Blue fire pozostawiło mnie z pustką w sercu i ogromnym niedosytem. Gdy tylko zobaczyłam ją na targach wiedziałam, że muszę ją kupić i jak najszybciej przeczytać. Tylko jak już zaczęłam to miałam ogromny problem, by kontynuować. Niestety to nie było zdanie w tym dobrym aspektem. Mam wrażenie, że straciła ona bardzo dużo względem pierwszej części. Już nie było tej dynamiki, głębi, a problemy bohaterów zostały mocno spłycone.
Jeśli chodzi o postacie to za dużo się nie zmieniło pomiędzy pierwszym a drugim tomie. Tylko trudno zrozumieć ich postępowanie. Okey chcą spróbować i podjąć próbę, ale sam pomysł nie miał racji bytu. Oni dosłownie chcieli zrobić speed run swojej przerwy w relacji i wszystko nadrobić. Jednak największe zarzuty mam do podejścia Grahama. Facet przeżył coś strasznego, nie chce do nikogo się zbliżać i opuszczać swój dom, ale nagle pojawia się Tate i on już przekracza wszelkie swoje granice. Mogę zaakceptować, że jej obecność sprawiła, że chciał przezwyciężyć swoje lęki, jednak nie oszukujmy się, tak to nie wygląda, a tym bardziej w tak dramatycznych okolicznościach.
Czytało się ją szybko i można powiedzieć, że przyjemnie. Autorka ma warsztat i naprawdę ładnie operuje językiem. Sam koncept na fabułę nie jest zły, jednak czas tutaj gra kluczową rolę, może gdyby działo się to na przestrzeni sześciu miesięcy to inaczej by człowiek to odebrał. Jest jednak za to zakończenie, które niezwykle mnie satysfakcjonuje. Epilog jest jest ociupinkę za cukierkowy, ale sama finałowa scena była najbardziej rzeczywista i dająca taką iskierkę nadziei.
Oczywiście nie będę teraz opowiadać jak ta książka jest zła i toksyczna i żebyście po nią nie sięgali, bo tak nie jest! Ma ona swój urok i jak pominie się ten aspekt szybkiego leczenia traum, to ma cały ogrom wartości, które warto szerzyć. Żałuję że nie spodobała mi się tak, jak na to liczyłam i nie potrafię jej wychwalać, tak jak pierwszej części. I właśnie jeszcze jeden minusik! Otóż tutaj pojawiała się postać pieska i miałam ogromne wrażenie, że ta psina jest przez nich kompletnie olewana. Niby tak im zależy na zwierzaku, a nie było wspominane co się z nim działo, jak bohaterowie byli zajęci własnymi dramatami i nie mieli problemów, by zostawiać go samego.
| Autor: Karolina Żynda| Wydawnictwo: Ale!| Seria: Fire & Ice (tom 2)| Data wydania: 03.06.2026| Liczba stron: 400| Gatunek: obyczajowa, romans| Moja ocena: 6/10|
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz