Zwlekałam z przeczytaniem tej kontynuacji, bo nie widziałam informacji czy trzeci tom wyjdzie. Pierwsza część mnie pochłonęła i bardzo chciałam poznać ciąg dalszy, a zaczynając tą troszkę mój entuzjazm upadł. Jakoś początek nie należał do najlepszych. Nie wiadomo co się dzieje, panuje kompletny chaos i nie wiadomo, co się będzie dalej działo. Nie należy ona do najkrótszych, a dopiero po trzy setnej stronie dochodzimy do pewnych konkluzji i rozumiemy do czego zmierzamy.
Bohaterowie przeszli pewną przemianę. Bree niestety mnie irytowała. Często jej zachowanie było typu "poświęcę się dla innych", "oni nie powinni cierpieć za mnie", "moje życie jest mniej warte niż ich". Wszyscy rozumieją jak ona jest ważna w całym tym chaosie oprócz niej. Z drugiej stronie mam w głowie, że ma tylko szesnaście lat i może nie patrzeć perspektywicznie, jednak było to drażniące. Odnośnie Sela to nie mam kompletnie pojęcia co myśleć. Jest ogromnie niejednoznaczny, jego charakter zmienia się co chwila i trudno zrozumieć jego postępowanie. Za to Alice i Williama uwielbiam, to postacie, których trudno nie polubić, którzy mają kilka zabawniejszych momentów i są naprawdę dobrymi przyjaciółmi.
Sama powieść i rozłożenie jej akcji to sinusoida. Były momenty od których nie mogłam się oderwać, ale były też takie przez które nie chciało mi się jej czytać. Jak uwielbiam w książkach zagrywki polityczne i knowania, tak tutaj trochę miałam problem by się odnaleźć. I nie chodzi ogólnie o to kto jest kim w danym "klanie", tylko właśnie jak te jednostki się łączą, jaka jest ich historia, tego typu rzeczy. Pod koniec na kilka pytań dostajemy odpowiedzi, jednak jak dla mnie jest tego za mało. Nie zmienia to faktu, że ponownie końcówka zmiotła z planszy. Z jednej strony spodziewałam się takiego plot twistu z drugiej i tak byłam zaskoczona. Naprawdę żałuję, że nie mamy finałowego tomu...
Podsumowując, wydaje mi się, że tutaj narzekam na tą powieść, ale tak naprawdę mi się ona podobała. Nawiązanie do króla Artura i rycerzy okrągłego stołu to jeden z moich ulubionych motywów. Choć początek nie zachwycił, to im dalej tym było lepiej, a końcówka to było coś genialnego. Może jeszcze jest szansa by finałowy tom został wydany i mocno trzymam za to kciuki!
| Autor: Tracy Deonn| Tłumaczenie: Grzegorz Komerski| Wydawnictwo: You&YA| Seria: The Legendborn Cycle (tom 2)| Data wydania: 28.06.2023| Liczba stron: 640| Gatunek: literatura młodzieżowa| Moja ocena: 8/10|
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz